Wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul ostrzegła przed oszustami, którzy próbują coś osiągnąć na kanwie katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech. Nieuczciwi ludzie mają m.in. dzwonić do bliskich ofiar i oferować ubezpieczenia.
Na konferencji prasowej Kubas-Hul ostrzegła przed oszustami, którzy dzwonią do bliskich ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech.
– Osoba dzwoniąca przekazywała informację, że dana osoba nie żyje, co było nieprawdą, bo osoba żyła i żyje. Oferowała też różne formy ubezpieczenia. To obrzydliwe, żeby wykorzystywać tę tragedię – powiedziała.
Podkreśliła, że nikt z urzędników nie kontaktuje się telefonicznie z rodzinami ofiar i poszkodowanych. Zawsze jest to kontakt osobisty.
– Uważajcie, jeżeli takie zdarzenie ma miejsce (kontakt telefoniczny – red.), zgłaszajcie to do nas i my będziemy wam pomagać. Nie podpisujcie żadnych dokumentów, żadnych oświadczeń. Bo może się okazać, że to są oszuści, którzy próbują na tej wielkiej tragedii coś osiągnąć – dodała.
Można też przypuszczać, że w internecie pojawią się fałszywe zbiórki na rzekomą pomoc, dlatego ludzie o dobrym sercu muszą być szczególnie uważni i dokładnie prześwietlać organizacje, które zapewniają, że wspierają poszkodowanych i rodziny ofiar.
„Gdyby było większe wsparcie polskiej strony”. Drugi kierowca autokaru przerywa milczenie
