Szokujące doniesienia z Watykanu. Dekadę temu, gdy zajmowano się sprawą Medziugorie, niemała część gremium uznała rzekome objawienia maryjne za diaboliczne. Informację tę utajniono.
O sprawie poinformował włoski dziennikarz David Murgia, który na swoim blogu opublikował nowy raport z tajnego głosowania z 2016 roku. Brało w nim udział 33 teologów i kardynałów. Badano wówczas sprawę Medziugorie, gdzie rzekomo miała objawiać się Matka Boża.
21 członków gremium wyraziło sprzeciw wobec uznania rzekomych objawień za prawdziwe. Z tej grupy sześć osób dodatkowo przypisało im pochodzenie diaboliczne. Wnioskowano o ukaranie grupy osób, które w popkulturze nazywa się „widzącymi” i które rzekomo miały widzieć i słyszeć słowa Maryi.
Murgia podkreślił, że w grupie wskazującej na piekielne pochodzenie wydarzeń w Medziugorie było trzech kardynałów. Uznali oni, że wydarzenia w tej miejscowości „nie mogą być wyjaśnione bez” bezpośredniego działania piekielnych sił. W związku z tym „nie mielibyśmy do czynienia z objawieniem maryjnym, lecz z dziełem szatana”.
Konsultacja w sprawie Medziugorie odbyła się podczas posiedzenia ówczesnej Kongregacji Nauki Wiary. Analizowano m.in. raport międzynarodowej komisji kierowanej przez kard. Camillo Ruiniego, którą powołał papież Benedykt XVI w 2010 roku do zbadania wydarzeń w Medziugoriu.
Sprawa tej miejscowości i rzekomych objawień od lat wywołuje zamęt w Kościele. Początek miał miejsce w 1981 roku. Wtedy sześć młodych osób, z których część miało bardzo wątpliwą opinię (osoby widzące Matkę Bożą w uznawanych przez Kościół jako prawdziwe objawieniach odznaczały się zawsze wyjątkową pobożnością) twierdziło, że widzą Maryję. Sama treść objawień była ostro krytykowana przez teologów, którzy już wcześniej wskazywali, że niektóre z rzekomych wizji są wprost sprzeczne z nauczaniem Kościoła, a więc w przypadku, gdyby nie było to oszustwo, lecz faktycznie nadprzyrodzone działanie, miałoby pochodzenie diabelskie.
W 2019 roku Franciszek zezwolił na organizację pielgrzymek do Medziugorie. Nie uznano przy tym w żaden sposób prawdziwości objawień. Należy przy tym zaznaczyć, że niemal każde miejsce z sanktuarium czy kościołem może być celem pielgrzymki. Zwolennicy wiary w Medziugorie wielokrotnie jednak wykorzystywali zgodę do siania manipulacji, jakoby Kościół rzekomo w jakiś sposób afirmował te „objawienia”.
W 2024 roku Dykasteria Nauki Wiary wydała notę nt. Medziugorie. W ogólny sposób opisano, iż miejsce to przynosi „liczne owoce duchowe”, w tym nawrócenia, rozwój życia sakramentalnego i modlitwy. Podkreślono przy tym – jak przy wydarzeniu sprzed pięciu lat – że w żaden sposób nie jest to uznanie „wizji” za objawienia Matki Bożej. Wydano przy tym tzw. nihil obstat [łac. nic szkodliwego].
