W Cortinie d’Ampezzo, jednej z najbardziej ekskluzywnych miejscowości wypoczynkowych we Włoszech, lokalne władze walczą, podobnie jak w Wenecji, z niekulturalnym zachowaniem turystów i niestosowanym ubraniem. Zabronione jest jedzenie na schodach i noszenie odzieży sprzecznej z zasadami dobrego obyczaju.
Zakaz biwakowania i mycia na ulicach, urządzania pikników na schodach i progach budynków, rozkładania śpiworów na ławkach, jedzenia na chodniku i pod arkadami gmachów – te wszystkie zachowania zostały ujęte w rozporządzeniu, jakie podpisał burmistrz Cortiny d’Ampezzo Gianluca Lorenzi.
Włoskie media, które informują o nowych przepisach obowiązujących w miejscowości w Dolomitach od połowy sierpnia do 15 października, zaznaczają, że dotyczą one zjawiska dosadnie nazywanego „prostacką turystyką”.
Podkreśla się, że trzeba tam zwracać uwagę na ubiór i unikać odzieży uznanej za sprzeczną z zasadami porządku i dobrego obyczaju w przestrzeni publicznej. To zaś oznacza zakaz półnegliżu i skąpych ubrań.
Za złamanie przepisów grożą mandaty od 25 do 500 euro.
Burmistrz znanego górskiego kurortu powiedział lokalnemu dziennikowi „Il Gazzettino”: „Mieszkańcy w pewnych sytuacjach czują się niezręcznie. Już i tak są przytłoczeni ogromnym napływem turystów. Niech przynajmniej będą przestrzegane reguły”.
Gianluca Lorenzi wyraził opinię, że nie powinno być konieczne wydawanie specjalnego rozporządzenia, aby – jak dodał – „unikać biwakowania w centrum, przesiadywania przed cmentarzem czy jedzenia na schodach kościoła”.
„Zostaliśmy jednak zmuszeni do podjęcia tego kroku, aby umożliwić interwencję funkcjonariuszom straży miejskiej oraz innym służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo” – wyjaśnił.
Prasa w związku z nowym rozporządzeniem w eleganckiej miejscowości odnotowała, że podobna batalia od lat prowadzona jest w Wenecji. Nowy burmistrz Simone Venturini oświadczył, że gotów jest „jeszcze bardziej zaostrzyć kontrole dotyczące porządku publicznego, handlu oraz wszystkiego, co może negatywnie wpłynąć na jakość życia i wizerunek miasta.”
„Wenecja nie może być wykorzystywana jako scena przez osoby, które szukają kilku minut rozgłosu urządzając nieodpowiedzialne, lekceważące lub głupie przedstawienia” – dodał Venturini, cytowany przez „Corriere del Veneto”.
Burmistrz Wenecji zapewnił: „Władze i straż miejska są maksymalnie zaangażowane, a przewidziane kary są nakładane”.
