Prezydent Polski Karol Nawrocki w dniu Święta Wojska Polskiego powiedział, że „nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach”, a „siły zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników, aby się określać”.
W sobotę, w całym kraju trwają obchody z okazji Święta Wojska Polskiego. Kulminacyjnym punktem była defilada wojskowa w Warszawie i parada morska w Gdyni. Przed defiladą prezydent wręczył nominacje generalskie 21 oficerom Wojska Polskiego.
W defiladzie w Warszawie udział wzięło niemal 2 tys. żołnierzy, 300 pojazdów oraz kilkadziesiąt statków powietrznych – zarówno polskich, jak i sojuszniczych. Nieco wcześniej, w Gdyni odbyła się parada morska, z udziałem ok. 20 jednostek Marynarki Wojennej, a także lotnictwa MW. W uroczystości udział wzięli m.in. premier Donald Tusk oraz marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Prezydent podkreślił podczas uroczystości w Warszawie, że naród polski doskonale zna cenę płaconą za niepodległość, za wolność i prowadzone wojny. Dodał, że 15 sierpnia to dla niego i innych władz państwowych „dzień zobowiązania wobec teraźniejszości i przyszłości”.
Nawrocki stwierdził, że „rok 1920 i wielkie zwycięstwo jest o tym, że wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie”.
– Nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy, nawet tych przyjaznych, nawet tych ważnych(…). To polski żołnierz i polski dowódca będzie odpowiadał za nasze bezpieczeństwo i tylko wówczas możemy tworzyć silne strategiczne sojusze – powiedział Nawrocki.
Zaznaczył, że „polskie siły zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników do tego, aby się określać, aby się oceniać”. Ocenił, że sprzęt wojskowy zaprezentowany w czasie tegorocznej defilady można było zakupić „dzięki płaconym przez Polaków podatkom”. – To nasze święto i to wasze święto – zaznaczył.
Nawrocki przypomniał, że na sztandarach Wojska Polskiego przez wieki wypisane były słowa „»Bóg, Honor i Ojczyzna«, a nie SAFE”.
Prezydent mówił, że z historii i ze zwycięstwa w roku 1920 można wyczytać to, co jest ważne dla przyszłości Polski. Jak zaznaczył, Polacy wówczas mieli różne wizje przyszłości. – Ale wówczas, w 1920 r. wszyscy wiedzieli, że spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, gdzie zaczyna się żołnierz polski i wojsko polskie – powiedział prezydent.
– Dzisiaj rakieta nie będzie pytać spadając czy ktoś głosuje na jedną czy na drugą partię polityczną, a ten kto napada na granicy żołnierza nie pyta o jego preferencje polityczne – podkreślił Nawrocki. – Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory – zaapelował prezydent.
Nawrocki zaznaczył, że jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP „dba o to, aby obecny rząd realizował wszystkie kontrakty podjęte przez rząd poprzedni”. Zwrócił się też do szefa MON zapewniając, że będzie dbać „także o to, by dobre projekty obecnego rządu nie zginęły w politycznej rywalizacji po roku 2027, po kolejnych wyborach parlamentarnych”.
