Premier Włoch Giorgia Meloni oświadczyła w sobotę, że obrona zewnętrznych granic UE jest wspólną odpowiedzialnością Europy. Tak uzasadniła przesłanie listu do szefów instytucji Unii, jaki z inicjatywy jej i premier Danii Mette Frederiksen podpisali przywódcy 22 krajów, w tym Polski, w związku z kryzysem migracyjnym w Ceucie.
„Obrazy napływające z Ceuty po raz kolejny pokazały, jak pilna jest europejska odpowiedź na nielegalną imigrację. Dlatego Włochy wraz z Danią zainicjowały list podpisany przez 22 państwa członkowskie Unii Europejskiej, który wzywa do wspólnych działań, by wzmocnić granice zewnętrzne, zwalczać nielegalną imigrację i przemytników ludzi, usprawnić deportacje i wyeliminować wszelkie czynniki, które mogłyby zachęcać do nowego nielegalnego napływu” – napisała szefowa włoskiego rządu na platformie X.
„To ważny sygnał: linia, którą Włochy od dawna popierają, jest dziś podzielana przez coraz więcej krajów europejskich. Obrona zewnętrznych granic Unii nie leży w interesie jednego kraju. Jest wspólną odpowiedzialnością Europy” – dodała Meloni.
Wystosowany w sobotę list do szefów unijnych instytucji jest reakcją na wydarzenia, do których doszło w ostatnich dniach w Ceucie w Afryce Północnej. Około 60 tys. nielegalnych imigrantów przedarło się z Maroka do tej hiszpańskiej eksklawy, zamieszkanej przez 83 tys. osób. W piątek wieczorem hiszpański resort spraw wewnętrznych poinformował, że zdecydowana większość migrantów wróciła już do Maroka.
Według rządu Hiszpanii liczba ofiar śmiertelnych tego kryzysu migracyjnego wynosi obecnie 67. Wśród ofiar są zarówno ludzie, którzy utonęli, jak i ci, którzy zginęli w panice podczas próby przekroczenia bariery falochronowej.
