B. premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że komunikat po wtorkowym posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS odbiera jako próbę przeciągania kiepskiego serialu. Przyjmuję, że zostaliśmy usunięci – powiedział Morawiecki przywołując piątkowe słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował we wtorek, że Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę osób, które nie złożyły w wymaganym terminie właściwego oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń. Są to – jak mówił – 44 osoby, nie tylko związane ze stowarzyszeniem Morawieckiego „Rozwój Plus”, ale też takie, które złożyły oświadczenie na niewłaściwym formularzu.
Bochenek poinformował, że po zatwierdzeniu listy przez Komitet Polityczny, sprawa – zgodnie ze statutem partii – przekazana została do rzecznika dyscypliny partyjnej, który będzie zajmował się każdym przypadkiem indywidualnie, dopełniając procedury formalno-prawnej.
Morawiecki przed wieczornym spotkaniem członków stowarzyszenia „Rozwój Plus” powiedział dziennikarzom, że to, co zostało ogłoszone po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, odbiera jako „próbę przeciągania serialu, który nie służy RP”, „kiepskiego serialu”. – Brak podpisu tej „lojalki”, która była wymagana, skutkował usunięciem nas z partii – ocenił.
B. premier przywołał słowa prezesa PiS z ubiegłego piątku. Kaczyński powiedział wówczas m.in., że każdy wiedział z czym wiąże się niezłożenie oświadczenia oraz że „koło trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS”. Stwierdził, że jest, „można powiedzieć, w jakimś sensie po wszystkim”. Nawiązując do zapowiedzianego wówczas posiedzenia Komitetu Politycznego – dodał, że musi być jeszcze dokonana pewna formalność.
– Przyjmuję, że zostaliśmy usunięci – powiedział we wtorek Morawiecki dziennikarzom. – Było to absolutnie jednoznaczne – zaznaczył. Dodał, że to właśnie w związku z tą decyzją kierownictwa PiS złożył we wtorek rezygnację z funkcji szefa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. – Poinformowałem jakiś czas temu liderów ugrupowań, które wchodzą w skład tej partii – podkreślił.
Morawiecki zaznaczył, że Polaków „nie interesuje, czy gdzieś w jakiejś partii istnieje komitet, czy rzecznik dyscyplinarny, albo komisja, która to czy tamto rozstrzygnie”. Przypomniał, że kiedyś zapowiedziano wezwanie go przed partyjną Komisję Etyki. Jak dodał, „przez pół roku nie dostał wezwania”.
