Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu” sprawdził, kto po rozłamie PiS będzie głównym liderem prawicy. Ponieważ PiS tutaj był uznawany błędnie za prawicowe ugrupowanie, nie ma się co dziwić, że szef partii Jarosław Kaczyński zajął pierwsze miejsce, choć raczej powinien być brany pod uwagę w sondażu o liderze lewicy. Kolejne miejsca zresztą też mogą budzić słuszne wątpliwości, ponieważ pojawia się polityk znany z zamordyzmu, cenzury oraz realizowania w Polsce radykalnych lewackich agend UE.
„Kto po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości będzie teraz głównym liderem prawicy?” – zapytano w sondażu.
Pierwsze miejsce, choć nie ze szczególnie miażdżącym wynikiem zajął Jarosław Kaczyński. Szef PiS uzyskał 20 proc. głosów uczestników badania.
Drugie miejsce zajął Karol Nawrocki z wynikiem 18 proc. Podium zaś zamknął Mateusz Morawiecki, który będzie liderem prawicy dla 9 proc. ankietowanych.
Kolejne miejsca zajęli Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun, którzy otrzymali odpowiednio 7 i 3 proc. głosów. 42 proc. nie potrafiło wskazać lidera prawicy.
Co ciekawe, Kaczyński nawet wśród wyborców PiS nie jest szczególnie brany pod uwagę jako lider prawicy. Wśród wyborców swojej partii uzyskał 34 proc. głosów, a Nawrocki 26 proc. Morawieckiego wskazało 9 proc. wyborców PiS.
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1013 dorosłych Polaków w dniach 24-25 lipca 2026 r.
