Strona głównaWiadomościPolitykaTo się nie spodoba Kaczyńskiemu. Morawiecki zabrał głos. "Grupa intrygantów"

To się nie spodoba Kaczyńskiemu. Morawiecki zabrał głos. „Grupa intrygantów”

-

- Reklama -

Mateusz Morawiecki powiedział w piątek, że żadnej „lojalki” nie podpisze. Ponowił też propozycję zrezygnowania z funkcji wiceprezesa PiS, która jest wśród 21 punktów kompromisu przedstawionych przez niego w czwartek prezesowi partii Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Zapytany w piątek rano w telewizji wPolsce24, czy podpisze deklarację o braku przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną, Morawiecki powiedział, że „żadnej lojalki nie podpisze, bo to mu się bardzo źle kojarzy”.

- Reklama -

Zaznaczył, że podczas czwartkowego spotkania z Kaczyńskim przedstawił 21 punktów kompromisu, wśród których była m.in. propozycja, że zrezygnuje z funkcji wiceprezesa partii, by być szeregowym członkiem PiS i zająć się przede wszystkim docieraniem do nowych grup wyborców.

Morawiecki powiedział, że ponawia tę propozycję, po ty, by „jakiekolwiek niesnaski ustąpiły zdrowemu rozsądkowi”. Podkreślił też, że wśród przedstawionych przez niego 21 punktów, oprócz jego rezygnacji z funkcji wiceprezesa, była też m.in. deklaracja braku budowy alternatywnego wobec PiS ośrodka politycznego i struktur terenowych, wymiana informacji, uzgadnianie tematów.

Według niego po zaprezentowaniu tych punktów, Kaczyński przyznał, że są one „daleko idącą koncesją, zmianą”.

Morawiecki stwierdził jednak, że w PiS są osoby, które bardzo ciężko pracują i takie, które „zajmują się przede wszystkim intrygami i są w tym dobre”. Dodał, że był umówiony z Kaczyńskim na rozmowę „w cztery oczy”, ale ze zdziwieniem zobaczył tam posła PiS Jacka Sasina. Ocenił, że gdyby jego spotkanie z prezesem PiS odbyło się „w cztery oczy”, rozmowa mogłaby się potoczyć inaczej.

Morawiecki postawił też pytanie co zmieniło się od kwietnia, kiedy ustalono, że jego stowarzyszenie „Rozwój Plus” może działać w ramach PiS, że są „dwa płuca” w partii. Według niego, „grupa intrygantów”, „garstka kombinatorów” i „wichrzycieli” poszła na Nowogrodzką i „zaczęła zmieniać nastawienia pana prezesa”. Być może – dodał – chcieli przykryć nieudolność swojej strategii „obchodzenia Grzegorza Brauna od prawej strony”.

Morawiecki pytany rano w wPolsce24, jaka będzie sytuacja w Prawie i Sprawiedliwości po oświadczeniu, które ma wygłosić w piątek o godz. 12 prezes PiS, podkreślił, że jest w dalszym ciągu gotowy na rozmowy prowadzące do porozumienia. Zaznaczył, że zaproponował Jarosławowi Kaczyńskiemu „bardzo dalekie ustępstwa”, które, gdyby przyjęte przez prezesa partii, umożliwiałyby dalsze funkcjonowanie stowarzyszenia „Rozwój Plus” w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Dodał, że „ponawia i wzmacnia” przedstawione w czwartek propozycje; podkreślił przy tym, że nie „niosą go” żadne ambicje polityczne.

Stwierdził ponadto, że wśród grupy „wichrzycieli” namawiających Kaczyńskiego do wyrzucenia go z partii są osoby, które „chciałyby mieć nawet partię, która ma może 18 proc., 19 proc. (poparcia), ale pod ich kontrolą”.

Taka, która będzie takim funduszem emerytalnym zamkniętym – nikogo nie dopuszczamy z zewnątrz, my kontrolujemy partię, czekamy, aż pan prezes odejdzie na emeryturę, przejmujemy partię, przejmujemy finansowanie i o to niektórym chodzi – stwierdził. Dodał, że jego motywacją jest z kolei, by poszerzać elektorat PiS.

Pytany, czy możliwy jest scenariusz, w którym porozumiewa się politycznie z ministrem obrony narodowej, szefem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, odparł, że jest to wykluczone. – Nie ma żadnych rozmów. Ja z tymi wszystkimi, którzy dzisiaj są z Donaldem Tuskiem, na pewno nie będę rozmawiał. W ogóle nie ma mowy o tym, żeby robić coś z tymi partiami, które są dzisiaj w koalicji rządzącej, z tymi ludźmi uwikłanymi w takie wielkie błędy. Niektórzy z nich naprawdę gigantyczne grzechy mają na swoim sumieniu – powiedział Morawiecki.

Ocenił ponadto, że rzecznik PiS Rafał Bochenek zachowuje się „bardzo dziwnie”. – Takim bardzo, bardzo nieładnym językiem ruga osoby, które od 25 lat, a niektóre jeszcze zakładały nawet Porozumienie Centrum i to jest dla mnie absolutnie skandaliczne i niedopuszczalne – ocenił Morawiecki.

Źródło:PAP

Najnowsze