Strona głównaWiadomościPolskaPopulistyczny Tusk zapowiada płacę maksymalną dla lekarzy. "Biedy nie ma"

Populistyczny Tusk zapowiada płacę maksymalną dla lekarzy. „Biedy nie ma”

-

- Reklama -

Lekarze zarobią do 76 800 zł brutto po przyjęciu maksymalnej stawki godzinowej proponowanej przez Ministerstwo Zdrowia – poinformował premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów. Dodał, że projekty ustaw ws. zmian w ochronie zdrowia trafią pod obrady Sejmu we wrześniu.

Premier przed posiedzeniem Rady Ministrów powiedział, że rząd będzie rozpatrywał projekty ustaw dotyczące zapowiadanych zmian w ochronie zdrowia za kilka tygodni. Według niego wynika to z konieczności przeprowadzenia konsultacji publicznych, by nikomu nie dać pretekstu do ich zablokowania.

- Reklama -

Ja nie chcę, aby ewentualnie pragnący zawetować te ustawy prezydent nie miał żadnego formalnego pretekstu do zawetowania. Czyli że na przykład nie przeprowadziliśmy stosownych konsultacji z zainteresowanymi środowiskami. I dlatego będziemy pilnowali każdej godziny i każdego dnia, aby jak najszybciej, ale zgodnie z regułami, doprowadzić do głosowania w Sejmie tych ustaw. Początek września wydaje się tutaj bardzo realistyczny – wskazał szef rządu.

Nowe limity wynagrodzeń i czas pracy

Tusk zaznaczył, że rozporządzenia ministra zdrowia zostaną przyjęte wcześniej.

Szef rządu odnosił się do zaproponowanego przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę limitu wynagrodzeń za godzinę pracy dla lekarzy w wysokości 240 złotych brutto. Wskazał, że maksymalny pułap, jaki będą mogli osiągnąć po jego wprowadzeniu lekarze, to kwota 76 800 złotych brutto. – Górny limit wynagrodzenia to będzie szesnastokrotność płacy minimalnej. Biedy nie ma – powiedział premier. Przypomniał, że są lekarze, którzy teraz zarabiają więcej.

Nielicznym będzie wydawało się, że to jest mało, bo w tym niekontrolowanym systemie wynagrodzeń zarabiali dużo, dużo więcej. Nam ten pułap wydaje się przyzwoity i na pewno nie skazuje nikogo na niskie zarobki. 76 800 zł to naprawdę jest chyba godna kwota – wskazał Tusk.

Powiedział, że zostaną wprowadzone ograniczenia dotyczące czasu pracy lekarzy. Teraz obowiązują one tylko medyków zatrudnionych na umowę o pracę, a realizujących świadczenia na podstawie kontraktów nie dotyczą. Zapowiedział, że także ta druga grupa ma pracować określoną liczbę godzin – do równowartości dwóch etatów.

Koniec z prowizjami od procedur medycznych

Lekarze będą mogli pracować długo, żeby zarobić dużo, ale wymagane jest także precyzyjne określenie, jak długo może lekarz pracować. Chodzi o bezpieczeństwo pacjenta i chodzi o wyeliminowanie pola do nadużyć. Zdarzały się przypadki, że pracowano większą liczbę godzin, niż ma doba. I to w kilku miejscach – powiedział premier.

CZYTAJ TAKŻE: Absolutny rekordzista. Ten lekarz oficjalnie „pracował” 72 godziny na dobę

Ponadto zapowiedział, że nie będzie wynagrodzeń stanowiących procent od realizowanych procedur. W taki sposób teraz są rozliczane niektóre kontrakty.

Leczenie nie jest brutalnym biznesem. Liczenie procentu od procedury, a niektóre procedury są bardzo drogie, doprowadzało do sytuacji, które wzbudziły uzasadnione emocje – powiedział Tusk.

Chodzi o wielotysięczne wynagrodzenia lekarzy za godzinę pracy. – To się musi skończyć i dzięki tym rozwiązaniom powinno się skończyć – ocenił premier.

Kontrola grafików i centralny monitoring kolejek

Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawia rządowi, na jakim etapie jest realizacja zmian w ochronie zdrowia zapowiadanych 8 lipca. Cztery projekty rozporządzeń zostały skierowane do dziesięciodniowych konsultacji. Trwają prace nad dwiema ustawami.

CZYTAJ TAKŻE: Szokująca mediana zarobków lekarzy w Pile. Finansowe eldorado trwa

Pierwszy z projektów zakłada, że szpitale będą musiały raportować do NFZ godzinowe grafiki pracy lekarzy. Dzięki temu Fundusz będzie mógł wyśledzić przypadki wykazywania świadczeń w różnych miejscach jednocześnie.

Drugi przewiduje, że kolejki do zabiegów szpitalnych będą monitorowane centralnie przez NFZ. O te świadczenia ma zostać rozszerzona aplikacja Kolejki Centralne (AP-KOLCE). To narzędzie Narodowego Funduszu Zdrowia do elektronicznego rejestrowania i prowadzenia list oczekujących w skali kraju.

W pakiecie rozporządzeń jest też regulacja dotycząca centralnej elektronicznej rejestracji. Zmiany mają dotyczyć rozszerzenia Centralnej e-Rejestracji do końca 2027 roku, czyli o dwa lata wcześniej niż pierwotnie planowano. Wdrożenie tych zmian oznacza, że do lekarzy specjalistów będzie można umawiać się przez aplikację mojeIKP czy Internetowe Konto Pacjenta.

Jawność umów i nowe zasady zatrudnienia

Resort zdrowia chce też wiedzieć, jaki jest udział wynagrodzeń w budżecie placówek medycznych otrzymywanym z NFZ. Tego dotyczy czwarty z projektów rozporządzeń skierowanych do konsultacji – w sprawie wskaźników jakości opieki zdrowotnej.

W wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów w połowie lipca ukazały się założenia do projektu ustawy dotyczącego jawności umów. Projektowana regulacja nakłada na szpitale i przychodnie obowiązek publikowania zarówno informacji o konkursach, ofertach, które wpłynęły, jak i rozstrzygnięciach konkursów.

Ponadto resort zdrowia poinformował, że pracuje też nad projektem wielowątkowej ustawy, która obejmie szereg zapowiadanych zmian. To projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, który oczekuje na wpis do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

W czwartek Sobierańska-Grenda przekazała, że mają się w nim znaleźć zapisy zakładające m.in. wprowadzenie limitu stawki godzinowej do 240 zł brutto dla lekarzy, a także obowiązek związania się lekarzy z konkretną placówką medyczną na przynajmniej pół etatu. Placówka ta ma być głównym pracodawcą, od którego medyk będzie musiał uzyskać zgodę na pracę w innych miejscach. Przewidywany jest także zakaz zawierania umów przez szpitale i przychodnie ze spółkami lekarskimi.

Szpital zażądał 1,5 tys. zł od dziennikarzy za podanie zarobków lekarzy. Skandal na Opolszczyźnie

Źródło:PAP/nczas.info

Najnowsze