Strona głównaWiadomościPolskaCBA w Szpitalu Południowym i warszawskim ratuszu. "Zabezpieczają dokumenty"

CBA w Szpitalu Południowym i warszawskim ratuszu. „Zabezpieczają dokumenty”

-

- Reklama -

„”Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie agenci CBA prowadzą czynności w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty w Urzędzie m.st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus i w szpitalu” – poinformował w czwartek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację m.in. w szpitalu.

- Reklama -

O działaniach Centralnego Biura Antykorupcyjnego Dobrzyński poinformował na platformie X.

„Dzisiaj od rana na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie agenci CBA prowadzą czynności w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty w Urzędzie m.st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus i w szpitalu” – napisał Dobrzyński.

Dodał, że zabezpieczone w czwartek dokumenty będą szczegółowo analizowane i weryfikowane. Rzecznik zaznaczył, że są to jedyne informacje, które na tym etapie może przekazać.

Działania CBA są związane ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. O nieprawidłowościach w placówce jako pierwszy napisał portal Zero.pl.

Pracujący w Warszawskim Szpitalu Południowym lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk był koordynatorem SOR-u. W ubiegłym roku medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł, a tylko w Szpitalu Południowym w 2025 roku wypracował łącznie 3976 godzin, co daje średniomiesięcznie 331 godzin na podstawie umów cywilnoprawnych/kontraktowych.

Lekarz był także radnym dzielnicy Ursus z ramienia KO. Na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Po ujawnieniu nieprawidłowości premier Donald Tusk polecił przygotowanie rekomendacji zmian w systemie ochrony zdrowia pod groźbą decyzji personalnych. W odpowiedzi szefowa resortu Jolanta Sobierańska-Grenda we wtorek zaprezentowała propozycje Tuskowi.

W środę przedstawiła je opinii publicznej podczas wspólnej konferencji prasowej z prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia Filipem Nowakiem i Rzecznikiem Praw Pacjenta Bartłomiejem Chmielowcem.

Zapowiedziała m.in. wprowadzenie jawności umów zawieranych przez podmioty mające umowy z NFZ, wprowadzenie limitu wynagrodzenia za godzinę pracy dla medyków, dookreślenia ile procent z budżetu szpitala może być przekazane na wynagrodzenia, ewidencję czasu pracy w szpitalach i przychodniach. Mają być także dotkliwe sankcje wobec szpitali, które traktują nierówno pacjentów, choć biorąc pod uwagę fakt, że szpitale te są przymusowo utrzymywane z naszych pieniędzy, to niewiele to raczej pomoże.

W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.

Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i NFZ. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także Państwowa Inspekcja Pracy.

Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Najnowsze