Strona głównaWiadomościPolskaZatuszowana prawda?! Nagranie pogrąża wersję policji. "Drogówka do całkowitego zaorania i sformowania...

Zatuszowana prawda?! Nagranie pogrąża wersję policji. „Drogówka do całkowitego zaorania i sformowania na nowo”

-

- Reklama -

Tragiczny finał policyjnego pościgu. Oficjalna wersja mundurowych o śmiertelnym wypadku 21-letniego motocyklisty sypie się jak domek z kart. Nagranie z wideorejestratora sugeruje, że to policjanci celowo zajechali drogę chłopakowi, doprowadzając do dramatu.

Do tragedii doszło pod koniec lutego br. w Wałbrzychu. 21-letni Michał, jadący motocyklem typu cross, zginął zaledwie cztery minuty po wyjeździe z rodzinnego domu.

- Reklama -

Pierwszy, opublikowany błyskawicznie komunikat komendy, rysował obraz agresywnego pirata drogowego. Funkcjonariusze relacjonowali, że młody mężczyzna zignorował sygnały nakazujące zatrzymanie się i rozpoczął ryzykowną ucieczkę pod prąd. Według pierwotnych zapewnień policji, uciekinier podczas wyprzedzania radiowozu miał nagle stracić panowanie nad motocyklem i roztrzaskać się o element przydrożnej infrastruktury.

Śledztwo przeprowadzone przez lokalny oddział „Gazety Wyborczej” kreuje jednak zupełnie odmienny przebieg zdarzeń. Zapis wideo i audio z pędzącego z prędkością niemal 140 km/h policyjnego BMW, stanowi kluczowy dowód w sprawie. Na nagraniu nie widać momentu rzekomego uderzenia w infrastrukturę.

Zamiast tego zarejestrowano wyraźnie, że to radiowóz gwałtownie odcina drogę 21-latkowi, a następnie uderza w jednoślad.

Kontrowersje budzi również zachowanie policjantów tuż przed wypadkiem. Dyskutując o zablokowaniu chłopaka, ze śmiechem wspominają oni podobną interwencję w lesie, która również zakończyła się „wywróceniem” innej osoby.

Bliscy 21-latka nigdy nie uwierzyli w narrację mundurowych. Rodzice podkreślają, że Michał był spokojnym, pracującym chłopakiem z pasją do majsterkowania. Tamtego dnia w planach miał jedynie krótką przejażdżkę po pobliskich hałdach. Badania potwierdziły, że był całkowicie trzeźwy.

Pełnomocnik rodziny, mec. Tomasz Krupa, nie ma wątpliwości, że nowe dowody kompromitują policję. Jego zdaniem funkcjonariusze od początku dążyli do siłowego wywrócenia motocyklisty, choć nic nie uzasadniało takiej brutalności. Prawnik zapowiada walkę o pociągnięcie mundurowych do odpowiedzialności za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym.

Mimo obciążających dowodów wideo, komenda policji w Wałbrzychu broni swoich działań. Rzecznik prasowa tłumaczy, że pierwszy, nieprawdziwy komunikat opierał się na „wstępnych ustaleniach”. Zapewnia też, że przeprowadzone postępowanie wewnętrzne miało nie wykazać najmniejszych uchybień w taktyce zastosowanej przez funkcjonariuszy.

– Bez wątpienia osoby winne śmierci pokrzywdzonego powinny ponieść odpowiedzialność. Sprawa jest jednak skomplikowana i ważne, aby najpierw prokuratura, a później sąd, do którego trafi, podeszły do niej rzetelnie i nie pominęły żadnego aspektu – mówi mec. Krupa.

Działania policji skomentował Łukasz Warzecha. „Wstrząsający materiał. Kolejny dowód na to, że polska drogówka jest do całkowitego zaorania i sformowania na nowo na nowych zasadach i z nowymi priorytetami” – napisał w serwisie X publicysta.

Najnowsze