Strona głównaWiadomościPolityka"Sława Ukrainie" w polskim Sejmie. Jachira nie wytrzymała po pytaniu Fritza

„Sława Ukrainie” w polskim Sejmie. Jachira nie wytrzymała po pytaniu Fritza [VIDEO]

-

- Reklama -

„Sława Ukrainie” – krzyknęła po pytaniu posła Konfederacji Korony Polskiej Romana Fritza poseł Klaudia Jachira. – Właśnie pani raz jeszcze pokazała swoją prawdziwą, bezczelną twarz – ocenił polityk Korony.

W piątek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie prezydenckiego projektu nowelizacji ustaw o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Kodeksu karnego. W czasie debaty w imieniu Korony głos zabrał Fritz, który później powrócił jeszcze na mównicę z pytaniem.

- Reklama -

„Mają inny wybór”

Pierwsze wystąpienie posła przebiegło spokojnie. – Projekt prezydencki idzie jak najbardziej w dobrym kierunku. Wprawdzie można się przyczepiać do tego, że dotyka punktowo niektórych kwestii, nie systemowo, ale jest to wyjście naprzeciw postulatom m.in. środowisk kresowych, środowiska również Konfederacji Korony Polskiej. Odsyłam do naszych dokumentów programowych, 2022 r.: „Stop ukrainizacji Polski”, a latem 2023 r. wystąpienie Grzegorza Brauna na konwencji wyborczej, jeszcze wówczas Konfederacji, kiedy właśnie powiedział z trybuny: Stop ukrainizacji Polski i stop banderyzacji polskiej racji stanu – powiedział Fritz.

Zaskakujące słowa byłego polityka PiS. „Trzeba sobie jasno powiedzieć: rację miał Grzegorz Braun” [VIDEO]

Poseł podkreślił, że mniejszość ukraińska nad Wisłą jest już pokaźna i stwierdził, iż „wypadałoby wymóc na ukraińskich mieszkańcach Polski podpisanie chociażby lojalki, że wypierają się tej wraże ideologii banderowskiej”. – Bandera, Szuchewycz to są punkty odniesienia dzisiejszych Ukraińców. Ale mają inny wybór – zaznaczył Fritz.

– Tutaj chciałbym państwu przywołać ku pamięci postać bł. bp. Grzegorza Chomyszyna, autora cudem ocalałej z pożogi wojennej księgi „Dwa królestwa”, autora wielu innych wydań o ukraińskim nacjonalizmie. (…) bł. bp Grzegorz Chomyszyn powinien być postacią… będącą punktem odniesienia dla nas wszystkich. Może być nawet próba polsko-ukraińskiego pojednania (Dzwonek) na tej bazie, na tej podstawie. On przeciwstawiał się swojemu przełożonemu, czyli metropolicie lwowskiemu Andrzejowi Szeptyckiemu, nomen omen. Szeptycki zezwalał na te wszystkie straszliwe czyny, a przynajmniej milczał, a bp Chomyszyn przypominał mu o tym i nawoływał do opamiętania – podkreślił polityk.

„Jachira nie była sama”

Fritz powrócił na mównicę w sekcji pytań. – Brakuje w tym wszystkim, w tej debacie i w tym projekcie rzeczy, która byłaby wystarczającym wypełnieniem nazwania tego po imieniu. Bo pada nazwa: zbrodnia wołyńska – zaczął swoje wystąpienie.

– Co to jest zbrodnia wołyńska? Ktoś kogoś na Wołyniu zabił, mord, jakieś tam gorsze rzeczy. Proszę państwa, to jest ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem – podkreślił.

– Natomiast co do propagowania banderyzmu dziś w Polsce to mam pytanie następujące, również do projektodawców tej ustawy: Czy jeżeli z tej mównicy ktoś używa zawołania banderowskiego: Sława Ukrainie!, to będzie to penalizowane czy nie? Bo tak uczyniła pani Klaudia Jachira, pani poseł – zapytał Fritz, co wywołało reakcję Jachiry.

Poseł krzyknęła z ław poselskich: „Sława Ukrainie!”.

– Właśnie pani raz jeszcze pokazała swoją prawdziwą, bezczelną twarz – odparł Fritz.

Na słowa Jachiry zareagowali także posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Joanna Borowiak krzyknęła: „Niech żyje Polska!”, a Dariusz Matecki: „Debilom hańba”.

– Jednak pani Jachira nie była sama. Przypadkiem widziałem, że pan prezes Kaczyński w Kijowie również tak wołał. Bardzo dziękuję – zakończył Fritz.

Pierwszy antybanderowiec RP. Kaczyński wysłał list do członków PiS. „Jeśli wygramy wybory, na pewno do tego nie dopuścimy”

Prezydencki projekt

Zmiana w ustawie o IPN polega na „doprecyzowaniu przepisów określających pojęcie zbrodni dokonanych przez członków i współpracowników Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej oraz innych ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką” w celu przeciwdziałania rozpowszechnianiu fałszywych twierdzeń w tym zakresie.

Projektowana ustawa przewiduje również zmiany w Kodeksie karnym. Chodzi o dodanie w artykule, który przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności za propagowanie totalitaryzmów i nawoływanie do nienawiści frazy: „Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje (…) ideologię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcja Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne”.

Ponadto zakłada podwyższenie ustawowego zakresu kary za nielegalne przekraczanie granicy państwowej oraz organizowanie innym osobom nielegalnego przekraczania granicy państwowej. Zmiana polega na podniesieniu górnej granicy kary za nielegalne przekraczanie granicy w postaci bezwzględnego pozbawienia wolności z 3 lat do lat 5. Proponuje się również podniesienie wysokości kary w przypadku organizowania innym osobom przekraczania wbrew przepisom granicy polskiej. Miałaby ona wynosić od lat 2 do lat 12.

Źródło:PAP/sejm.gov.pl

Najnowsze