Lista lektur zatwierdzona przez władze oświatowe Teksasu obejmuje wprowadzenie fragmentów biblijnych obok klasyki literatury. Kraj wraca do normalności, bo Biblia to jednak także wielka literatura, ale decyzja rozpala debatę na temat miejsca religii w amerykańskich szkołach publicznych.
Fragmenty Biblii staną się częścią programu nauczania w teksańskich szkołach publicznych, od podstawówki do liceum. Decyzja taka została sformalizowana w zeszłym tygodniu przez stanową Radę Edukacji. Spośród jej piętnastu wybieranych członków, dziesięciu to republikanie.
Lokalne prawo uchwalone w 2023 roku zobowiązywało Radę do sporządzenia listy lektur dla pięciu milionów uczniów w teksańskich szkołach publicznych, głównie w celu wzbogacenia ich słownictwa i ogólnej kultury.
Lista zatwierdzona kilka dni temu, zawiera klasykę literatury, taką jak „Wielkie nadzieje” Charlesa Dickensa, po ”Zmartwychwstanie” Lwa Tołstoja. Jest jednak i Pismo św. , na przykład rozdział 14 Ewangelii Łukasza dla uczniów szkół podstawowych, kilka fragmentów Ewangelii Mateusza, czy dwa rozdziały z Księgi Rodzaju dla uczniów szkół średnich. Lektury te będą stopniowo włączane do programu nauczania począwszy od 2030 roku.
Dickens, czy Tołstoj są OK, ale okazuje się, że dla lewicy Biblia stanowi problem. Popdnoszą argument o nieprzestrzeganiu rozdziału religii od państwa, a także fakt, że teksty te promują tylko jedną religię, czyli chrześcijaństwo. W rzeczywistości w państwowości USA religia jest ciągle obecna, począwszy nawet od hasła na dolarach, a fundamentem tego kraju jest chrześcijaństwo.
Ciekawy argument przeciw brzmi, że ”poza wymiarem religijnym, jest to faworyzowanie wartości konserwatywnych”. Jednak wybór lektur przez radę spotkał się z poparciem większości Teksańczyków. Uważają oni, że kraj został założony na wartościach judeochrześcijańskich i że Biblia powinna być nauczana obok Konstytucji, czy dzieł Williama Szekspira. „Nie powinno być żadnych kontrowersji ” – stwierdziła np. felietonistka „ USA Today” i dodała, że „nie da się zrozumieć początków naszego narodu bez zrozumienia Biblii”.
Nie jest to żadna rewolucja. W Teksasie, ale także np. w Luizjanie i Alabamie, wszystkie szkoły publiczne są zobowiązane do eksponowania Dziesięciu Przykazań w salach lekcyjnych. Szkoły publiczne oferujące możliwość studiowania Biblii otrzymują dotację stanową. Według serwisu US News and World Report, Teksas zajmuje 29. miejsce na 50 w rankingu edukacji w Stanach Zjednoczonych.
Źródło: France Info
