Ekwadorskie organizacje praw człowieka, reprezentujące rodzinę zabitej polskiej aktywistki antykorupcyjnej Moniki Silvy Koniuszek, ogłosiły w piątek, że złożyły do prokuratury wniosek o przesłuchanie szefa MSW Johna Reimberga w ramach śledztwa w sprawie jej śmierci.
Silva została znaleziona martwa 8 czerwca w nadmorskiej prowincji Santa Elena. Dzień później Reimberg powiedział mediom, że podejrzewa się samobójstwo. Według organizacji reprezentujących rodzinę kobiety sekcja zwłok obaliła jednak tę hipotezę, wskazując na zabójstwo.
„Jako pełnomocnicy zwróciliśmy się formalnie do prokuratury, aby zebrano zeznania (ministra Reimberga) w sprawie jego wspomnianych deklaracji” – ogłosiły w komunikacie Stały Komitet na rzecz Obrony Praw Człowieka (CDH) i organizacja praw kobiet CEPAM w Guayaquilu.
Organizacje zaapelowały o zbadanie „wszystkich możliwych wątków” w tej sprawie oraz „ustalenie motywu, okoliczności i odpowiedzialności” za śmierć Silvy.
W śledztwie należy wziąć pod uwagę zarówno hipotezę zabójstwa w kontekście przemocy domowej lub partnerskiej, jak i możliwość, że było to zabójstwo o podłożu politycznym, związane z działalnością Silvy jako obrońcą praw człowieka i aktywistki antykorupcyjnej – oceniono w komunikacie zamieszczonym w sieciach społecznościowych.
W związku z tym CDH i CEPAM wniosły do prokuratury o przesłuchanie osób z otoczenia Silvy, jak i „przyjęcie dobrowolnych zeznań” od osób wymienionych w jej zawiadomieniach o domniemanych aferach korupcyjnych, a także w zgłoszeniach dotyczących gróźb, jakie otrzymywała.
Szef MSW powiedział 9 czerwca, jeszcze przed uzyskaniem wyników autopsji, że w mieszkaniu Silvy znaleziono „przesłanki niezbędne do określenia” przyczyny jej śmierci jako samobójstwa. Później, pytany o tę wypowiedź, wyjaśnił, że opierał się na raporcie policyjnym i zeznaniach partnera kobiety.
Silva nagłaśniała przypadki domniemanej korupcji i nieprawidłowości w handlu ziemią w prowincji Santa Elena, wiązane przez lokalne media z osobami z wysokich sfer politycznych i biznesowych kraju, między innymi z obecnym parlamentarzystą Otto Verą, minister pracy Cynthią Gellibert i byłym przewodniczącym parlamentu Nielsem Olsenem.
W kwietniu Silva ogłosiła, że przekazała ambasadzie USA w Quito swoje ustalenia dotyczące tzw. afery Sunshine, w którą – jak twierdziła – uwikłane były „podmioty związane z handlem narkotykami”. Według niej byli wśród nich pracownicy firmy Noboa Trading, należącej do rodziny prezydenta Daniela Noboi.
O szybkie i niezależne śledztwo w sprawie śmierci Silvy apelowały delegatura Unii Europejskiej w Ekwadorze i Międzyamerykańska Komisja ds. Praw Człowieka. Specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. obrońców praw człowieka Andrea Bolanos, odnosząc się do śmierci Silvy, wezwała to państwo do zaprzestania prześladowań takich osób i zapewnienia im ochrony.
