NATO musi powrócić do prawdziwego, twardego sojuszu wojskowego, dysponującego rzeczywistymi zdolnościami odstraszania, a Europa przejmie wiodącą rolę, jeśli chodzi o obronę kontynentu – powiedział w czwartek w Brukseli minister obrony USA Pete Hegseth.
Szef Pentagonu powiedział, że USA będą kontynuować realizowanie koncepcji „NATO 3.0”, czyli przebudowę Sojuszu w ramach dążenia do „powrotu do twardego sojuszu wojskowego”, który będzie dysponował w Europie rzeczywistymi siłami wojskowymi zdolnymi do odstraszania. W tej koncepcji Europa przejmie wiodącą rolę w zakresie obrony konwencjonalnej kontynentu – dodał.
Hegseth powiedział, że na poprzednim szczycie NATO w Hadze w czerwcu ub.r. podjęto liczne zobowiązania, które wiele krajów już realizuje. – Niektóre będą musiały zrobić jeszcze więcej. Stany Zjednoczone będą o tym mówić otwarcie, zarówno w rozmowach prywatnych, jak i publicznie – zapowiedział.
Szef Pentagonu poinformował, że USA zamierzają zainwestować rekordową kwotę 1,5 bln dolarów w swoją obronność w 2027 r. i oświadczył, że „jest to sygnał dla świata”. Jak dodał, inwestycje te są kluczowe dla zdolności obronnych USA i amerykańskiego przemysłu obronnego. Przemysł ten ma chronić przede wszystkim USA i ich interesy, ale też będzie stanowił zabezpieczenie siły NATO i sojuszników. – Wszystko to się ze sobą łączy i wysyła światu właściwy sygnał, że rozumiemy obecne zagrożenia i że nie możemy poprzestać na samym mówieniu o nich – przekonywał Hegseth.
Minister obrony (wojny) USA uczestniczy w czwartek w posiedzeniu ministrów obrony państw NATO w Brukseli.
