Strona głównaWiadomościPolitykaZabrakło czterech głosów. Sejm zdecydował ws. immunitetu Sławomira Mentzena

Zabrakło czterech głosów. Sejm zdecydował ws. immunitetu Sławomira Mentzena

-

- Reklama -

Sejm wobec nieuzyskania bezwzględnej większości głosów nie zgodził się na uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności posła Konfederacji Sławomira Mentzena za odpalenie racy podczas ubiegłorocznego Marszu Niepodległości. Wniosek w tej sprawie skierował do Sejmu Komendant Główny Policji.

W czwartkowym głosowaniu wzięło udział 439 posłów; za uchyleniem immunitetu Mentzenowi było 227 posłów, 210 było przeciwnych, a 2 wstrzymało się od głosu. W związku z nieuzyskaniem bezwzględnej większości głosów wynoszącej 231, Sejm nie wyraził zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności.

- Reklama -

Za odebraniem immunitetu Mentzenowi głosowała niemal cała tzw. uśmiechnięta koalicja, ale pojedynczy posłowie się wyłamali, a dodatkowo polityków było nieobecnych, wobec czego władzy zabrakło czterech głosów.

Głosowanie nad odebraniem immunitetu Mentzenowi.

Mentzen przed głosowaniem podkreślał, że w przeszłości „wielokrotnie” odpalał race i zamieszczał fotografie w internecie, ale „nigdy nikt z tym nie miał problemu. Tym razem – dodał – stał jednak na tle baneru „Polska dziś się upomina, zwrócić Tuska do Berlina”. – I w tym jest cały problem. Chcecie ukarać posła opozycji za wyrażanie swojej opinii na temat rządu. Czasy się zmieniły, Tusk się nie zmienił – podkreślił Mentzen. Dodał, że może zapłacić mandat w wysokości 500 zł, ale chodzi tu o zasadę, że „nie można karać opozycji za krytykę rządu”.

Wniosek o wyrażenie przez Sejm zgody na pociągnięcie Sławomira Mentzena do odpowiedzialności za wykroczenie został przesłany do Sejmu 20 marca przez Komendanta Głównego Policji gen. insp. Marka Boronia, na wniosek stołecznej policji. Pod koniec maja Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych zarekomendowała uchylenie immunitetu posłowi Konfederacji.

– Zgodnie z treścią wniosku poseł Sławomir Mentzen miał posiadać przy sobie, a następnie użyć wyrobu pirotechnicznego, w postaci racy świetlnej, pomimo obowiązującego w tym dniu zakazu wprowadzonego rozporządzeniem porządkowym wojewody mazowieckiego. Wnioskodawca wskazał, że zdarzenie zostało udokumentowane materiałem filmowym i fotograficznym – mówiła w środę w Sejmie Ewa Szymanowska (Centrum) przedstawiając sprawozdanie komisji.

Jak dodała, komisja rozpatrzyła przedłożony wniosek oraz przeprowadziła dyskusję nad sprawą. – Z przykrością stwierdzam, że posła Sławomira Mentzena na tym posiedzeniu nie było. W toku dyskusji zwrócono uwagę, że osoby sprawujące mandat posła powinny dawać przykład przestrzegania obowiązującego prawa i ponosić odpowiedzialność na takich samych zasadach, jak inni obywatele – podkreśliła Szymanowska.

Mentzen odnosząc się do wniosku powiedział w środę w Sejmie, że „race na Marszu Niepodległości są tradycją tego wydarzenia”, podobnie jak podczas rocznicy powstania warszawskiego czy meczów piłkarskich. Jak ocenił, „race na tego typu wydarzeniach są zjawiskiem jednoznacznie pozytywnym”. Skrytykował też obecnie obowiązujące przepisy, zgodnie z którymi użycie racy na wydarzeniu masowym jest traktowane „tak samo jak wniesienie tam broni albo materiałów wybuchowych” i grożą za to kary pozbawienia wolności.

– Odpalając racę nie zrobiłem nikomu krzywdy, nie stworzyłem dla nikogo żadnego zagrożenia, nic się nie wydarzyło. (…) Z tego powodu składamy projekt ustawy, mającej legalizować użycie rac na tego rodzaju wydarzeniach i to jest właśnie powód, dla którego nie zrzekłem się immunitetu. Nie zrzekłem się dlatego, żeby nagłośnić problem absurdalnego karania za używanie rac na imprezach masowych – powiedział poseł.

Najnowsze