Strona głównaWiadomościPolskaSzokujące doniesienia. Urzędnicy skarbówki dostali nowe wytyczne. "Ma być więcej mandatów"

Szokujące doniesienia. Urzędnicy skarbówki dostali nowe wytyczne. „Ma być więcej mandatów”

-

- Reklama -

Agata Jagodzińska, przewodnicząca związkowej Alternatywy w Krajowej Administracji Skarbowej opublikowała wpis na X, z którego wynika, że „góra” narzuciła nowe wytyczne pracownikom, przez co są przymuszani do wystawiania mandatów. Podkreśla, że nowe wytyczne nie tylko zawyżają ilość oczekiwanych kontroli, ale też oczekuje się, że takie kontrole zakończą się mandatem.

Przewodnicząca Związkowej Alternatywy w skarbówce Agata Jagodzińska napisała o „szokujących relacjach” urzędników fiskusa.

- Reklama -

„Nie pozwolę, żeby całe zło było kierowane wyłącznie do zwykłych urzędników na samym dole. Czas powiedzieć sobie wprost, jak wygląda rzeczywistość!!!! Piszę to w trosce o polskich przedsiębiorców i moich kolegów i koleżanek z pracy! Piszę to, by pomogli mi Państwo zmienić politykę obecnego kierownictwa MF, rządu i nagłośnienili tę patologię” – napisała na X Jagodzińska.

Zapewniła, że urzędnicy nie chcą „dociskać najmniejszych i najsłabszych”.

„Od wielu dni (po akcji z pizzą) otrzymuję wiadomości od pracowników urzędów skarbowych i urzędów celno-skarbowych z całej Polski. Wszyscy mówią o tym samym. O zmianie tzw. mierników dotyczących nabyć sprawdzających i o ogromnej presji na ich wykonanie” – czytamy.

Wyjaśniła następnie, że trzy lata temu „o wykonania tzw. miernika nabyć sprawdzających liczyła się tylko liczba wykonanych nabyć sprawdzających”. Nie było przy tym istotne, czy nałożono wówczas karę czy nie.

„Chodziło o prewencję. Chodziło o to, żeby sprawdzać, pouczać i przypominać o obowiązkach. I to miało sens” – oceniła.

„Dzisiaj, po zmianie kierownictwa (rządu) do miernika liczą się TYLKO pozytywne nabycia sprawdzające, czyli takie zakończone mandatem albo odmową przyjęcia mandatu (sic!). Czyli ZAWSZE MUSI BYĆ MANDAT” – podkreśliła Agata Jagodzińska.

Jednocześnie podniesiono wartości mierników urzędom do wykonania. Oznacza to, że „ma być więcej mandatów”.

„Z relacji urzędników wynika ponadto, że narzucane są przez kierownictwo kwoty mandatów (jak najwyższe), co jest absolutnie sprzeczne z kodeksem karnym skarbowym” – zaznaczyła działaczka związkowa.

„Od 3 lat mówię głośno, że zamiast koncentrować siły na największych oszustwach skarbowych, wyłudzeniach i prawdziwych patologiach, coraz częściej uderza się w najmniejszych przedsiębiorców. W ludzi, którzy są najłatwiejsi do skontrolowania” – stwierdziła.

Następnie zapytała retorycznie, kto zmienił konstrukcję tych wskaźników, kto podniósł ich poziomy, kto odpowiada za politykę, która „odchodzi od prewencji na rzecz rozliczania efektów zakończonych mandatem” i czy minister finansów Andrzej Domański popiera takie działania.

„Ja nie zamierzam milczeć. I nie pozwolę, żeby cała odpowiedzialność była zrzucana na najniższy szczebel, podczas gdy decyzje zapadają znacznie wyżej. I proszę nie pisać, że my tylko wykonujemy rozkazy. Właśnie ryzykuje, opisuję i krytykuję obecną politykę rządu. I liczę, ze dziennikarze zajmą się tematem tak chętnie jak pizzą z krewetkami” – podkreśliła Agata Jagodzińska.

Następnie zapewniła, że „jako urzędnicy nie chcemy karać mandatami za drobne wykroczenia, a do tego się nas zmusza” i „nakłada się na nas chore mierniki jak w korporacjach, niemożliwe do wykonania i potem mamy przypadek pizzy”.

„To nie nasz wymysł. Nie chcemy karać malutkich. To wymysl Szefa KAS Marcina Łobody, Andrzeja Domańskiego i Donalda Tuska. To polityka obecnego rządu” – podsumowała.

W ostatnich dniach głośny był przypadek pizzy z krewetkami. Za „błędne” naliczenie VAT – 8 proc. zamiast 23 proc., ponieważ w przypadku dodania owoców morza rząd nie wiadomo po co nagle zawyża żądany haracz – lokal otrzymał mandat 2,5 tys. zł. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

Pizza z krewetkami i 2,5 tys. zł kary. Skarbówka poluje na polskich przedsiębiorców

Źródło:X / nczas.info

Najnowsze