Strona głównaWiadomościPolskaWielki pożar lasu w pow. wołomińskim. Strażacy proszą ludzi o pomoc

Wielki pożar lasu w pow. wołomińskim. Strażacy proszą ludzi o pomoc [FOTO]

-

- Reklama -

Straż Pożarna walczy z pożarem lasu w pow. wołomińskim. Okazuje się, że strażacy tracą sprzęt, nieraz zmuszeni są używać przestarzałych wozów. Internauci wspierają strażaków i zwracają jednocześnie z oburzeniem uwagę na fakt, że dobre wozy strażackie były wysyłane na Ukrainę. Tymczasem – co było oczywiste – w krytycznej sytuacji Polacy mierzą się z problemem sami.

Trwa gaszenie pożaru w lesie w pow. wołomińskim. Ogień objął około 300 hektarów lasu; z zagrożonego terenu ewakuowano około 100 osób.

- Reklama -

„Pożar w powiecie wołomińskim – sytuacja stabilna, pożar na tę chwilę opanowany, ale nadal duże zagrożenie ze względu na suszę i silny wiatr” – napisał Kierwiński na portalu X w piątek wieczorem.

Dodał, że w działaniach biorą udział cztery kompanie gaśnicze oraz pięć GFFF – Ground Forest Fire Fighting, czyli wyspecjalizowanych grup strażaków. Minister Kierwiński poinformował także, że obecnie na miejscu działa 295 zastępów (PSP + OSP) oraz 1127 ratowników.

W związku z dużym zagrożeniem pożarowym w lasach IMGW wydał w piątek alerty niemal dla całego kraju.

Sprawa jest na tyle poważna, że strażacy na bieżąco proszą o pomoc tzw. zwykłych ludzi.

„Nasz GBA Star 244, który jako pierwszy dotarł na miejsce pożaru lasu w Międzylesiu i brał udział w działaniach przez blisko 18 godzin, niestety uległ awarii podczas akcji. !Uszkodzeniu uległa chłodnica ! Może ktoś z Państwa posiada sprawną chłodnicę do Stara lub wie, gdzie można taką zdobyć w okolicy? Będziemy wdzięczni za każdą informację i udostępnienie posta” – poinformowali strażacy z OSP Poświętne, cytowani przez „Miejskiego Reportera”.

„Strażacy z OSP Nowe Ręczaje proszą o pomoc w zakupie wozu ratowniczo-gaśniczego. Podczas działań przy pożarze lasu w miejscowości Międzyleś doszło do poważnej awarii 30-letniego samochodu jednostki. W wyniku intensywnej pracy i przeciążenia zapaliła się instalacja elektryczna, a wóz został uszkodzony i wyłączony z dalszych działań. O awarii samochodu strażaków informowaliśmy Was w dniu wczorajszym” – poinformował wieczorem „Miejski Reporter”.

TVN24 z kolei poinformował o starym wozie strażackim z OSP Turze w powiecie wołomińskim.

„Podczas gaszenia pożaru zapalił się silnik pojazdu. Strażacka Tatra służyła 29 lat. Jednostka OSP Turze została teraz bez ważnego sprzętu” – czytamy na tvn24.pl.

„Podczas akcji gaśniczej lasu w miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim zapalił się wóz strażacki OSP Turze. Ogień pojawił się w komorze silnika, spłonęła między innymi instalacja elektryczna oraz część elementów karoserii” – wskazano.

W komentarzach pod informacjami ludzie zwracają uwagę, że wcześniej wysyłano dobre jednostki strażackie na Ukrainę. My zaś zostaliśmy z niczym w krytycznej sytuacji.

„Może czas zainwestować w strażaków i sprzęt dla nich. Ukraina dostała tyle kasy za nic i zero wdzięczności w zamian. Warto by było wspomóc naszych strażaków żeby mieli czym pracować” – napisał w komentarzu na Facebooku pan Piotr.

„A gdzie jest rząd? zamiast nasze podatki przeznaczyć na straż pożarną to sąsiadów sponsoruje” – zaznaczyła pani Anna.

„Właśnie te stare samochody straży powinny iść na Ukrainę a nam kupić lepsze. A rząd to debile są” – stwierdził pan Damian.

Najnowsze