Jeszcze niedawno był symbolem tego, co wielu określało mianem „cancel culture” — utrata ról, odsunięcie od wielkich franczyz i medialny ostracyzm po głośnym konflikcie z byłą żoną. Teraz sytuacja wyraźnie się zmienia. Johnny Depp wraca do dużego hollywoodzkiego kina i po raz pierwszy od lat wystąpi w wysokobudżetowej produkcji amerykańskiego studia.
Studio Lionsgate pokazało pierwsze oficjalne zdjęcie z filmu „Day Drinker”, w którym Johnny Depp zagra jedną z głównych ról. To pierwszy duży hollywoodzki projekt aktora od czasu jego odsunięcia od części wcześniejszych produkcji i wieloletniego okresu zawodowej niepewności.
Film reżyseruje Marc Webb, twórca m.in. „500 dni miłości” i „Niesamowitego Spider-Mana”. Zdjęcia realizowane są w Hiszpanii.
Była żona oskarżała Deppa o przemoc. Okazało się, że to ona ze złości nas*ała mu do łóżka
Kariera Deppa mocno ucierpiała po serii głośnych sporów sądowych związanych z oskarżeniami o przemoc domową wysuwanymi przez jego byłą żonę Amber Heard. Aktor stracił m.in. rolę w serii „Fantastyczne zwierzęta”, a jego przyszłość w Hollywood przez długi czas stała pod znakiem zapytania.
Późniejszy proces o zniesławienie w USA zakończył się jednak korzystnym dla niego wyrokiem i dla wielu obserwatorów stał się symbolem sprzeciwu wobec pochopnego publicznego skazywania ludzi jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem spraw. W trakcie procesu okazało się, że przeważająca część winy za kłopoty w związku leży po stronie Heard. W dodatku na jaw wyszły różne patologiczne zachowania aktorki. Miała ona m.in. ze złości defekować w łóżku gwiazdora, by tak zemścić się na nim po jakiejś kłótni.
Choć sam Depp niechętnie używa określenia „powrót”, trudno nie zauważyć, że po latach dystansu ze strony wielkich studiów ponownie trafia do głównego nurtu.
O czym będzie „Day Drinker”?
Według opisu fabuły historia opowiada o barmance pracującej na prywatnym jachcie, która poznaje tajemniczego pasażera granego przez Deppa. Wkrótce oboje zostają uwikłani w niebezpieczną relację z postacią graną przez Penélope Cruz.
To będzie już czwarta współpraca Deppa i Cruz. Wcześniej występowali razem m.in. w „Blow”, „Piratach z Karaibów: Na nieznanych wodach” i „Morderstwie w Orient Expressie”.
Koniec „cancel culture”?
Powrót Johnny’ego Deppa do wielkiego kina jest przez część komentatorów odbierany szerzej niż tylko jako decyzja obsadowa. Wiele osób w mediach społecznościowych pisze, że jest to zwiastun zmian i dowód na to, że nawet w Hollywood mają już dość lewicowego wymysłu, jakim jest „cancel culture”.
