Z sondażu United Surveys by IBRiS na zlecenie „Wirtualnej Polski” wynika, że zdecydowana większość Polaków wie, iż klimatyzm doprowadzi do wzrostów cen energii w krótkim czasie. Mimo tego opinie nie przekładają się ani na wybory ani na realne działania i Polacy grzecznie czekają na grabież.
„Jak Pan/i sądzi, jak zmienią się ceny energii dla gospodarstw domowych do 2030 roku w wyniku polityki klimatycznej UE?” – takie pytanie zadano uczestnikom sondażu.
WP podkreśla, że chodzi o zmiany cen do 2030 roku.
Aż 76,5 proc. uważa, że ceny z tego powodu wzrosną. 54,5 proc. uważa, że ceny „znacząco wzrosną”, a 22 proc oczekuje „nieznacznego” wzrostu.
Tylko 4,5 proc. wierzy, że ceny zmaleją w wyniku lobbingu zwanego „transformacją energetyczną”. 2 proc. wierzy, że ceny spadną „nieznacznie”, a 2,5 proc., że „znacząco”.
12,4 proc. wierzy, że ceny energii się nie zmienią. 6,6 proc. nie miało zdania na ten temat.
Największą naiwnością w tej kwestii wykazali się zwolennicy koalicji rządzącej – KO, Nowej Lewicy, PSL i Polski 2050. Jednak nawet wśród nich 59 proc. spodziewa się wzrostu cen, choć sądzą, że będzie to „nieznaczny” wzrost.
Co czwarty wyborca partii koalicyjnej sądzi, że ceny pozostaną na niezmienionym poziomie, a aż 6 proc. wierzy w spadek cen.
Wyborcy opozycji z kolei oczekują „znaczącego” wzrostu cen. Taką odpowiedź wybrało 82 proc. badanych zwolenników opozycji. 17 proc. z nich oczekuje nieznacznych podwyżek cen.
Co ciekawe, żaden wyborca opozycji nie wierzy w spadek cen lub brak zmian, a tylko 1 proc. nie miał zdania na ten temat.
Wśród wyborców niezdeklarowanych wobec partii, 62 proc. spodziewa się wzrostu cen, z czego 51 proc. oczekuje znaczącego wzrostu, a 11 proc. nieznacznego wzrostu cen. 10 proc. wierzy w znaczący spadek cen, a co piąty uważa, że ceny się nie zmienią. 9 proc. z nich było niezdecydowanych.
Sondaż United Surveys by IBRiS dla „Wirtualnej Polski” przeprowadzono w dniach 14-16.11.2025 metodą CATI & CAWI na grupie badawczej 1000 dorosłych osób.
