Wśród rannych w Modenie, gdzie samochód wjechał w grupę przechodniów jest tylko jedna osoba z Polski – przekazał PAP burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano. Dodał, że włoska agencja Ansa błędnie przytoczyła jego wypowiedź jakoby obrażenia odniosły cztery osoby z polskiej rodziny.
W sobotę w Modenie rozpędzony samochód uderzył w grupę przechodniów, raniąc osiem osób, w tym trzy ciężko.
Burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano podkreślił, że wśród ośmiu osób, które zostały ranne, było czworo mieszkańców Castelfranco Emilia. Wśród nich znalazła się Polka, mieszkająca we Włoszech od około 30 lat, oraz trzy osoby, które nie mają polskiego pochodzenia – dodał.
Wcześniej agencja Ansa powołując się burmistrza przekazała, że cztery osoby ranne w Modenie to członkowie polskiej rodziny mieszkającej w pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia. Gargano powiedział, że zwrócił się do włoskiej agencji o korektę depeszy.
W niedzielę po południu rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór przekazał PAP, że włoskie służby mówią o dwóch poszkodowanych obcokrajowcach, w tym Polce; reszta poszkodowanych to Włosi. Wcześniej informował, że polski konsul pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami, policją oraz szpitalem, w którym przebywa Polka.
Rannych i lekarzy odwiedzili w szpitalu w Modenie prezydent Włoch Sergio Mattarella i premier Giorgia Meloni. Szefowa rządu w związku ze zdarzeniem odwołała zaplanowaną na niedzielę wizytę na Cyprze.
Sprawcą ataku na ludzi w centrum Modeny jest 31-letni mężczyzna z rodziny imigrantów z Maroka. Media podały, że leczył się psychiatrycznie. Gdy został schwytany przez grupę mężczyzn, zranił nożem jednego z nich. Osoby te przekazały napastnika w ręce policji. Jego motywy nie są znane.
