Strona głównaWiadomościŚwiatUkraina ich skrytykowała. Norwescy producenci wycofują się rakiem

Ukraina ich skrytykowała. Norwescy producenci wycofują się rakiem

-

- Reklama -

Najwięksi norwescy producenci łososia, Mowi i SalMar, zapowiedzieli wycofanie importowanych z Rosji składników paszowych dla ryb. Decyzja zapadła po ostrej krytyce ze strony ambasadora Ukrainy w Oslo Ołeksija Hawrysza, który ocenił, że handel ten może wspierać rosyjską machinę wojenną.

Mowi zakomunikował, że zrezygnował z kupowania rosyjskich komponentów i po czerwcu 2026 r. nie będzie odbierać kolejnych dostaw. Z kolei SalMar przekazał w oświadczeniu, że jego dostawca paszy Skretting wycofa rosyjskie surowce najpóźniej w drugim kwartale tego roku.

Norweski rząd, mimo szerokiego dostosowania do sankcji UE wobec Moskwy, od 2022 roku pozostawiał hodowcom łososia możliwość importu pasz i ich komponentów od dotychczasowych rosyjskich dostawców. Od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę norweskie firmy kupiły rosyjską paszę dla ryb lub surowce do jej produkcji za ok. 580 mln euro.

W niedzielnym komentarzu dla największej norweskiej internetowej gazety gospodarczej E24 ukraiński ambasador ostrzegł, że każda korona płacona Rosji „ryzykuje przyczynianie się do finansowania zdolności kraju do kontynuowania wojny”, której skutkiem są także ofiary cywilne. Wezwał norweskie firmy do zerwania komercyjnych więzi z rosyjskimi dostawcami.

- Prośba o wsparcie -

Sprawa wywołała również reakcję handlowców. Norweskie sieci w zeszłym tygodniu oświadczyły, że nie były świadome, iż sprzedawany przez nie łosoś, pochodzący od Mowi i SalMar, był hodowany z użyciem pasz zawierających rosyjskie składniki. Trzeci co do wielkości norweski detalista Coop podał dodatkowo, że był błędnie informowany przez producentów o ich poddostawcach.

Mowi jest największym producentem łososia hodowlanego na świecie i osiągnął w 2025 r. przychody rzędu ok. 5,6 mld euro. SalMar, jeden z norweskich liderów branży, zanotował ok. 2,6 mld euro przychodów. Norweski eksport łososia i pstrąga był w ubiegłym roku wart ponad 10 mld euro, ustępując znaczeniem jedynie sektorowi ropy i gazu.

Źródło:PAP

Najnowsze