Plaga przestępstw i aktów wandalizmu w kościołach i innych miejscach kultu w Wielkiej Brytanii. Z danych za 2025 r. wynika, że średnio było ich ponad 10 dziennie.
Według danych 37 z 45 jednostek policji w Wielkiej Brytanii tylko w 2025 r. doszło do co najmniej 3809 takich incydentów. Dane są niepełne, zatem możliwe, że było ich jeszcze więcej.
Według portalu Zenit, który powołuje się na ustalenia Countryside Alliance, zjawisko to ma charakter długotrwały. Dane wskazują, że od 2017 r. takich przypadków w całym kraju było łącznie 43 853 – w tym 17 338 kradzieży, 12 430 przypadków zniszczenia mienia lub podpaleń oraz 5 696 przestępstw z użyciem przemocy.
W samym tylko 2025 r. było ich 3 809, w tym 1 561 kradzieży i włamań, 1 018 aktów wandalizmu, zniszczeń mienia lub podpaleń oraz około 1 000 aktów przemocy. Ponadto odnotowano 58 przypadków kradzieży ołowiu i innych metali, co jest istotnym problemem dla zabytków sakralnych.
Najwięcej spośród zeszłorocznych incydentów zgłoszono w Londynie, bo aż 531 przypadków oraz kolejne 30 w jurysdykcji City of London. Wysokie statystyki odnotowano też w West Yorkshire – 445 przypadków – oraz w Greater Manchester – 172 przypadki.
Co istotne, kościoły, szczególnie na obszarach wiejskich, często mają ograniczone zasoby i opierają się na pracy wolontariuszy. To znacznie utrudnia zapewnienie odpowiedniej ochrony budynków sakralnych, które są łatwym celem dla sprawców.
Komentatorzy zwracają też uwagę na inny aspekt, mianowicie wpływ nowych obciążeń finansowych. Chodzi o podatek obejmujący przeszło 21 tys. zabytkowych miejsc kultu. To kolejny czynnik uszczuplający fundusze na ich konserwację i zabezpieczenie.

