Strona głównaWiadomościPolskaStanowski ujawnia, co Litewka powiedział poza kamerami. "Dla nich już jestem skończony"

Stanowski ujawnia, co Litewka powiedział poza kamerami. „Dla nich już jestem skończony”

-

- Reklama -

Krzysztof Stanowski wspomniał nieżyjącego posła Łukasza Litewkę. Ujawnił przy tym nieznane dotąd kulisy wspólnego spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim oraz słowa, które poseł Lewicy wypowiedział za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego.

36-letni Łukasz Litewka zginął tragicznie 23 kwietnia 2026 roku na drodze między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Polityk jechał rowerem, gdy potrącił go samochód prowadzony przez 57-latka. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu postawiła kierowcy zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna przyznał się do winy. Bezpośrednią przyczyną śmierci parlamentarzysty był masywny krwotok wewnętrzny spowodowany przerwaniem głównych arterii kończyny dolnej.

Posła Litewkę wspominano w programie „Mazurek&Stanowski” na Kanale Zero. – Znam ten Sejm od 30 lat. I wiesz co? Nie przypominam sobie polityka, który byłby tak bardzo niekontrowersyjny, którego wszyscy by lubili – mówił Robert Mazurek.

Ja go poznałem. Taki normalny człowiek, bez polityki, bez takiego próbowania: 'to ja panu coś może opowiem, pan później o mnie dobrze wspomni’. Nie, mu w ogóle na tym nie zależało. On nie zabiegał o nic. On nie lubił specjalnie dziennikarzy – dodał.

- Prośba o wsparcie -

Stanowski przypomniał, że Litewka, startując z ostatniego miejsca na liście Lewicy, zdobył niemal dwa razy więcej głosów, niż lider tej listy, Włodzimierz Czarzasty.

To jest paradoks. Cudem się wczołgał do Sejmu (Czarzasty – red.), więc został drugą osobą w państwie (marszałkiem Sejmu – red.). A ten, który go zmiażdżył w wyborach, nie zabiegał nigdy o żadne stanowiska – powiedział Stanowski.

Litewka znany był w całej Polsce z różnych akcji charytatywnych. Jego drogi ze Stanowskim przecięły w styczniu 2026 roku, podczas protestu pod schroniskiem dla zwierząt w Sobolewie. Wtedy jednym z wiodących tematów w Polsce było weto prezydenta Nawrockiego do tzw. „ustawy łańcuchowej”. Litewka, wbrew jego środowisku politycznemu, nie potępił prezydenta za weto. Zmarły tragicznie poseł wielokrotnie zresztą prezentował stanowisko odmienne od tego, które narzucała partyjna wierchuszka.

Kilka dni po proteście Stanowski, Litewka, a także piosenkarka Doda, gościli w Pałacu Prezydenckim. Tematem rozmów były właśnie zwierzęta. Jak to w dzisiejszych czasach bywa, nie mogło zabraknąć pamiątkowych zdjęć.

Stanowski ujawnił, co wtedy powiedział Litewka, który, ku niezadowoleniu Lewicy, poszedł na spotkanie z Nawrockim. – Dobra, zróbmy te zdjęcia wspólne, i tak mam przewalone, oni mi tego nie wybaczą, dla nich już jestem skończony – wspomniał słowa Litewki Stanowski.

Zdjęcie

Podano datę pogrzebu posła Łukasza Litewki. Będzie miał charakter państwowy

Najnowsze