Przedsiębiorca z Nysy stanął przed sądem za „publiczne znieważenia z powodu przynależności etnicznej” wiadomego narodu. Adwokat oskarżonego zażądał od sędziego deklaracji, czy ma on żydowskie korzenie i paszport Izraela.
Jak podaje „Nowa Trybuna Opolska”, rozprawa w Sądzie Rejonowym w Nysie przeszła do historii polskiego wymiaru sprawiedliwości jeszcze przed odczytaniem aktu oskarżenia. Na ławie oskarżonych zasiadł Maciej, lokalny przedsiębiorca. Prokuratura zarzuca mu między innymi znieważenie osób narodowości żydowskiej, nawoływanie do nienawiści na tle rasowym oraz podżeganie do przemocy – w tym do zabójstwa starosty nyskiego. Wszystkie te oskarżenia mają związek z wpisami, które mężczyzna publikował w mediach społecznościowych.
Zanim proces ruszył, głos zabrał obrońca oskarżonego, warszawski mecenas Rafał Rogalski, znany szerokiej opinii publicznej z reprezentowania w przeszłości Jarosława Kaczyńskiego w śledztwie smoleńskim. Prawnik złożył wniosek o wyłączenie ze sprawy sędziego Mariusza Ulmana. Podczas ponadgodzinnego wystąpienia mecenas zarzucił sędziemu „filosemityzm, filoukrainizm, propagowanie ideologii LGBT” oraz polityczne zaangażowanie.
Adwokat, powołując się na działalność internetową sędziego, zażądał też oficjalnego oświadczenia do protokołu.
„Po pierwsze, czy Wysoki Sąd do protokołu oświadczy, czy ma pochodzenie żydowskie? Po drugie, czy posiada paszport Izraela (…) Kwestią najważniejszą jest filosemityzm i filoukrainizm Wysokiego Sądu, bowiem tego dotyczy zarzut pierwszy z aktu oskarżenia, czyli znieważenie ludności żydowskiej. To niedopuszczalne, aby osoba przejawiająca tak jaskrawy filosemityzm i filoukrainizm rozpatrywała taką sprawę” – argumentował mecenas Rogalski.
Sędzia Ulman zagroził dyscyplinarką. Stwierdził, wypowiedź adwokata ewidentnie przekracza granice wolności słowa i że sprawa zostanie zgłoszona do Okręgowej Rady Adwokackiej (ORA). Mecenas Rogalski uznał to za próbę zastraszenia. Z żądań nie zrezygnował.
Wniosek oskarżonego i jego obrońcy zostanie teraz rozpatrzony przez inny skład sędziowski. Rozprawę Macieja S. przerwano, bez podania kolejnego terminu.

