Postrzegam ten konflikt jako konflikt szkodników z hipokrytami – komentuje zamieszanie w Prawie i Sprawiedliwości Wojciech Machulski z Konfederacji.
Obecne zamieszanie w Prawie i Sprawiedliwości kręci się wokół stowarzyszenia Rozwój Plus założonego przez Mateusza Morawieckiego i jego konfliktu z pozostałymi partyjnymi frakcjami. Szarża nie wzięła się jednak znikąd. Morawiecki posunął się do ostrych zagrywek w odpowiedzi na marginalizowanie w partii jego samego oraz politycznego zaplecza, które za nim stoi.
O konflikcie w PiS-ie na łamach Radia Zet wypowiedział się Machulski z Konfederacji. – Ja zgadzam się na pewno w jednym z ludźmi Mateusza Morawieckiego, którzy twierdzą, że udawanie Konfederacji przez Prawo i Sprawiedliwość jest skrajnie nieskuteczne. To znaczy, to jest tak skrajnie niewiarygodne, że nikt po prostu z wyborców tego nie kupi. Po co głosować na podróbkę, skoro jest oryginał? I akurat z tą diagnozą się zgadzam – powiedział rzecznik partii.
– Postrzegam ten konflikt jako konflikt szkodników z hipokrytami. Mateusz Morawiecki jest odpowiedzialny za większość tych błędów, które zrażają prawicowych wyborców do Prawa i Sprawiedliwości – za system kaucyjny, KSeF, zgody na Zielony Ład, kamienie milowe (KPO – red.), rekordową liczbę migrantów z Azji i Afryki sprowadzonych do Polski. Tak można by wymieniać – kontynuował.
Jego zdaniem Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie w 2025 roku m.in. dlatego, że odciął się od działań Morawieckiego. – Natomiast Morawiecki broni tego swojego dziedzictwa. Z kolei Przemysław Czarnek, ci tak zwani maślarze, ludzie tam Patryka Jakiego i suwerennej Polski, oni uważają, że mogą oszukać wyborców, po prostu mówiąc, że to się wszystko nie wydarzyło, to jest nieprawda. Przemysław Czarnek jest teraz pierwszym przeciwnikiem KSeF-u, mówi, że to jest bandytyzm. PiS wprowadził ten bandytyzm – przypomniał Machulski o tym, że Czarnek i PiS za KSeF-em głosowali.

