Dorota Gawryluk z Polsatu ujawniła kulisy powstania stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego. Ocenia, że inicjatywa jest wynikiem słabości byłego premiera wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Rzekomo informację o założeniu stowarzyszenia wypuszczono w eter wcześniej, niż pierwotnie planowano.
Marginalizowany w PiS wiceprezes tej partii Morawiecki zapowiedział w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, że zamierza założyć własne stowarzyszenie. 15 kwietnia 2026 roku stowarzyszenie „Rozwój Plus” zostało oficjalnie powołane do życia, a wśród jego członków znaleźli się przede wszystkim czynni parlamentarzyści PiS.
O kulisach powstawania stowarzyszenia opowiedziała Gawryluk z Polsatu. – To jest wynik ogromnej słabości Mateusza Morawieckiego wewnątrz PiS i to jest próba zbudowania siły – stwierdziła dziennikarka.
Zaznaczyła jednak, że ogłoszenie stowarzyszenia nastąpiło nie zgodnie z pierwotnym harmonogramem, lecz pod wpływem bieżących wydarzeń wewnątrzpartyjnych. – Natomiast ono nie miało być ogłaszane już. Stało się to po wtorkowym posiedzeniu Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości – dodała.
Gawryluk wskazała na konkretną przyczynę przyspieszenia decyzji. – Morawiecki przestraszył się, że zamiast 38 osób, które znalazły się ostatecznie w stowarzyszeniu, będzie to 20. Ogłaszanie stowarzyszenia z taką liczbą nie byłoby sukcesem, a dzisiaj uznaje, że startuje z pozycji siły. Stąd to przyśpieszenie – powiedziała.
Chodzi o to, że po wspomnianym posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS Kaczyński podobno podjął rozmowy z częścią polityków i próbował ich przekonać do rezygnacji z udziału w inicjatywie Morawieckiego.
Kaczyński teraz już otwarcie grozi im konsekwencjami partyjnymi. – Sytuacja absolutnie zmierza do tego, aby wypchnąć Mateusza Morawieckiego z partii – uważa Gawryluk.
Dodała, że jej zdaniem były premier świadomie dąży do tego, by zostać usuniętym przez Kaczyńskiego, a nie by samodzielnie odejść. – Wyrzucenie z partii dałoby mu pretekst do powiedzenia: „nie miałem wyboru” – oceniła.
Kaczyński zagroził członkom stowarzyszenia Morawieckiego. „Jasno mówię, że…”

