Strona głównaWiadomościPolskaPĄCZKI GROZY. Drożyzna psuje najsłodsze święto roku. Ciągle tylko podwyżki i podwyżki

PĄCZKI GROZY. Drożyzna psuje najsłodsze święto roku. Ciągle tylko podwyżki i podwyżki

-

- Reklama -

Dziś, 12 lutego 2026 roku, Polska tonie w lukrze i konfiturze. Mimo że tradycja Tłustego Czwartku ma się świetnie, portfele Polaków odczują ją znacznie mocniej niż w poprzednich latach. Z analizy ekspertów aplikacji PanParagon wynika, że ceny pączków poszybowały w górę, a dynamika podwyżek jest szczególnie widoczna w dyskontach, gdzie za słodki przysmak płacimy o blisko połowę więcej niż trzy lata temu.

Badanie oparte na anonimowych danych z milionów paragonów nie pozostawia złudzeń – rok 2026 przyniósł wyraźny wzrost cen wypieków. Mediana ceny za pączka w tradycyjnej cukierni wynosi obecnie 4,80 zł, co w porównaniu do 3,80 zł w 2023 roku oznacza wzrost o około 26 proc. w ciągu zaledwie trzech lat.

- Reklama -

Jeszcze bardziej drastyczne zmiany zaszły w dyskontach. Choć sklepy te kuszą promocjami, mediana ceny pączka wynosi tam w tym roku 3,19 zł, podczas gdy trzy lata temu było to zaledwie 2,21 zł. W tym segmencie odnotowano więc skok cenowy na poziomie blisko 44 proc. I znów trzeba to zaznaczyć – mowa o zaledwie trzech latach.

Dlaczego jest tak drogo?

Eksperci tłumaczą, że na ostateczny rachunek przy kasie wpływa splot wielu czynników ekonomicznych. Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon wskazuje, że choć markety stosują agresywne promocje wielosztukowe, obniżając cenę jednostkową przy zakupie większej liczby sztuk, to realne koszty produkcji nieubłaganie rosną.

- Prośba o wsparcie -

Wyższe ceny surowców, energii oraz wzrost wynagrodzeń pracowników sprawiają, że nawet przy marketingowych zabiegach sieci handlowych, w 2026 roku za tegoroczne objadanie się słodkościami musimy zapłacić więcej.

Mimo drożyzny, pączek pozostaje niekwestionowanym królem tego święta, deklasując konkurencję. Analiza paragonów wykazała, że Polacy wybierają go aż 44-krotnie częściej niż faworki. Sprzedaż pączków w Tłusty Czwartek rośnie ponad dziesięciokrotnie w porównaniu do zwykłego dnia. Z kolei faworki mają swoje stałe, wierne grono odbiorców – zainteresowanie nimi wzrasta w tym dniu jedynie nieznacznie, bo o 21 proc.

Najnowsze