Strona głównaOpinieChciał zadać ekspertowi pytania. Lewicowy psycholog prawie go zakrzyczał!

Chciał zadać ekspertowi pytania. Lewicowy psycholog prawie go zakrzyczał!

-

- Reklama -

W w Warszawie wykład na temat „Red Pillu”, czyli ruchów pro-męskich, skupiających się na pracy nad sobą, budowaniu udanych związków z kobietami i krytyce feminizmu. Prelekcję poprowadził adiunkt na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, Tomasz Oleksy, członek partii Razem i dawny kandydat na posła z ramienia Lewicy. Jego pro-feministyczne przemówienie przerwał jednak Roman Warszawski, najsłynniejszy chyba polski promotor Czerwonej Pigułki, autor ksiażki „Red Pill. Samiec alfa musi wrócić„. Dr Oleksy nie spodziewał się jednak chyba, że wśród publiczności znajdzie się ekspert o zupełnie innym zdaniu, którego nie da się łatwo zakrzyczeć!

Narracje feministyczne tak głęboko przeniknęły do naszego społeczeństwa, iż każda z nimi niezgodna budzi szeroki sprzeciw. Sprzeciw budzi też rosnący w Polsce i na świecie ruch redpillowy, który wyłamuje się z kolektywistycznych ram neomarksistowskich. Czerwona Pigułka, która poleca mężczyznom pracę nad sobą i wyjaśnia, jak zdobywać sukces w relacjach z kobietami podbija też od kilku lat media. Nic więc dziwnego, iż wzrost jej popularności budzi niepokój wśród tych, którzy stają po stronie bezgranicznej emancypacji kobiet!

- Reklama -

Postępowi akademicy

Oburzenie wycelowane w Red Pill pojawia się też w kręgach akademickich, które klasyfikują manosferę – ogół ruchów pro-męskich – jako zagrożenie dla mainstreamowych, „postępowych” światopoglądów. W uniwersyteckich reakcjach na Czerwoną Pigułkę manosfera jest więc często demonizowana i przedstawiana jako niebezpieczna kontr-rewolucja, dybiąca na stabilność społeczeństwa i prawa kobiet. Niektórzy polscy akademicy ostrzegają przed Red Pillem, łącząc go z … „męskością hegemoniczną”.

Najnowszym tego przykładem jest prelekcja pt. „Ruch Red Pill w Ujęciu Psychologii Społecznej” dr Tomasza Oleksego, która została zorganizowana pod patronatem Studenckiego Koła Naukowego Psychologii Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego.

Dr Oleksy jest psychologiem i adiunktem w Katedrze Psychologii Miejsca i Zmiany Społecznej na Wydziale Psychologii UW. Oprócz działalności naukowej, skupiającej się na badaniu dezinformacji, naukowiec pojawia się czasem w mediach, np. w podkaście Akcji Demokracji, współpracującej ze środowiskiem KODu. Dr Oleksy jest też członkiem Partii Razem od 2019 r. W wyborach parlamentarnych w 2023 r. kandydował do Sejmu z listy Lewicy w dwóch okręgach. W obu przypadkach nie uzyskał mandatu poselskiego.

Strach przed Red Pillem?

Miniony wykład niedoszłego, lewicowego posła wpisywał się też w szeroko pojęte narracje „progresywnych” środowisk. Prelegent omówił w nim społeczne, psychologiczne i ekonomiczne czynniki wpływające negatywnie – w jego opinii – na młodych mężczyzn, ich trudności w relacjach oraz wpływ internetu i algorytmów na szerzenie poglądów, które badacz uważa za radykalne. Przemowa dr Oleksego zaczęła się od interaktywnej ankiety, która pokazała, iż konflikt między płciami narasta. W ujęciu badacza napięcia między mężczyznami i kobietami to m.in. efekt frustracji mężczyzn, którzy tracą rzekome przywileje z ostatnich 50 lat, co budzi w nich gniew i radykalizację.

Prelegent podkreślił też, że to „hegemoniczna męskość” (męskość charyzmatyczna, silna) jest problemem prowadzącym do ryzykownych zachowań. Manosfera jest natomiast jak sekta i potrzeba jest więcej badań nad męskością „osób niebinarnych”. Niebinarni wszak nie są niby ani mężczyznami, ani kobietami, ich płeć może być więc rzekomo bardziej odporna na stereotypizację.

Zgodna z lewicowymi poglądami narracja wykładowcy zaczęła się jednak sypać, gdy doktor chciał ostrzec przed manosferą i „artystami podrywu”. Wśród słuchaczy znalazł się bowiem Roman Warszawski, prawdopodobnie najbardziej znany promotor Red Pilla w Polsce.

– Inaczej wyglądają reguły gry społecznej, niż jest to przedstawiane mężczyznom – odezwał się z publiczności Warszawski, zwracając prawdopodobnie uwagę na rozdźwięk między tym, co wpaja się często mężczyznom i codziennością relacji międzyludzkich. W mainstreamowych narracjach wszak często powtarza się, że miły i usłużny mężczyzna bez większego problemu znajdzie sobie partnerkę. Badania pokazują jednak, że kobiety preferują nieraz co innego, niż deklarują.

Prelegent, rozpoznawszy, z kim rozmawia, uciął bardzo szybko dyskusję. Warszawski już wcześniej próbował rozpocząć konstruktywny dialog z psychologiem, gdy ten jednak potwierdził tożsamość oponenta, szansę na wymianę zdań zmalały.

– W związku z tym, Panie Romanie Warszawski, ja serio uważam, że możemy się spotkać na osobnej debacie w tym miejscu, w innym czasie i rzeczywiście pogadać bardziej szczegółowo. Wiem, że… Zastanawiałem się nawet i powiem, że czuję się nawet w miarę zaszczycony, że postanowił Pan tutaj przyjść i spróbować jakby… Rozumiem, że w ramach pewnej jakiejś takiej defensywności, czy to jest w ramach promowania swojej działalności internetowej polegającej właśnie na sprzedaży młodym mężczyznom tego typu treści, że przyszedł Pan dalej promować swoją działalność gospodarczą na takim spotkaniu na Uniwersytecie Warszawskim.

Według relacji świadków, Warszawski pojawił się na wykładzie anonimowo, zadając pytania jako jeden ze słuchaczy. W pytaniach nie pojawiła się też żadna informacja promująca „sprzedaż” własnych treści czy produktów. Gdyby dr Oleksy, widocznie zestresowany sytuacją, nie zapytał o dane promotora Red Pilla, nikt nawet nie dowiedziałby się, kto odzywa się z tłumu. Kontekst imputujący jakieś niecne chyba zamiary był więc całkowicie wyreżyserowany przez psychologa zakłopotanego oporem z publiki.

Demonizacja manosfery

Sytuacja szybko eskalowała. Próba dalszej rozmowy z prelegentem spotkała się z podniesionym głosem psychologa, który – jak można wnioskować z nagrania i relacji widzów – zaczął zakrzykiwać Warszawskiego:

– Bardzo dziękuję, ale tak jak już powiedziałem, zasady są takie, że nie będzie to wyglądało jak dyskusja naszej dwójki przy biernym udziale całej reszty. Jeżeli Pan nie dostosuje się do zasad tego spotkania, to będę Pana prosił o jego opuszczenie i spotkanie się ze mną następnym razem. To jest w miarę jasne. Jeżeli Pan będzie rzucał z sali… – zaczął grozić dr Oleksy.

Pozbawiony możliwości realnej rozmowy, Warszawski starał się jeszcze naprędce odpowiedzieć na zarzuty, które na początku wykładu psycholog rzucił w stronę manosfery. Wykładowca uparł się jednak, że to inni goście powinni zacząć zadawać pytania i nie pozwolił Warszawskiemu na dokończenie wypowiedzi.

Reszta wydarzenia upłynęła pod znakiem demonizowania większości manosfery jako takiej. Dr Oleksy zbył ponownie pytania Warszawskiego, podkreślając, iż redpillowiec pewnie próbuje wszystkim coś sprzedać. Ruchy promęskie zostały zaś następnie przyrównane do sekty, z której można i powinno się wyjść.

Trudno też było oprzeć się wrażeniu, iż sam prelegent przyszedł na wydarzenie z zamiarem promowania lewicowego światopoglądu. Jedną z niewielu publikacji, którą polecił dr Oleksy podczas wykładu jako dobre źródło informacji o manosferze, była bowiem książka pt. „Przegryw” – publikacja napisana przez dwie radykalne feministki, od lat promujące w Polsce transseksualizm, feminizm i walkę z polską prawicą. Informacje różnicujące spojrzenie na manosferę – np. przedstawiające jej pozytywne aspekty – prawie się podczas wykładu nie pojawiły.

Czy tak powinny wyglądać prelekcje w salach państwowego uniwersytetu?

Najnowsze