Strona głównaGŁÓWNYNiewygodne badania o Ukraińcach schowane w szufladzie! "Powiedziałyśmy, że nie wyszło"

Niewygodne badania o Ukraińcach schowane w szufladzie! „Powiedziałyśmy, że nie wyszło”

-

- Reklama -

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Polacy okazali wielką solidarność i dobroduszność wobec Ukraińców. Otwarto domy, organizowano pomoc na wielu poziomach. W ostatnim czasie obraz ten uległ znacznej zmianie. Co na to wpłynęło? Onet promuje wywiad z pewną socjolog, która kreśli tezy, jakoby w Polakach obudziły się najgorsze demony.

Socjolog Dorota Peretiatkowicz na łamach Onetu twierdzi, że „zjawisko hejtu” wobec Ukraińców to „mieszanka rosyjskiej propagandy i naszych własnych lęków”. Jako przykład powołuje się na informacje, że Ukraińcy „wchodzą do gabinetu lekarza poza kolejką”. Twierdzi, że to fake news, ale trafia na podatny grunt.

Dalej samozwańcza ekspert twierdzi, że Polacy od początku nie rozumieli sytuacji Ukraińców. – Myśmy nie zrozumieli jako społeczeństwo w tamtym momencie, że oni są uchodźcami wojennymi. Że dla nich było kompletnie obojętne, do jakiego kraju trafiają — oni po prostu uciekali przed wojną – mówi.

Dziś Polacy coraz częściej mówią o braku wdzięczności ze strony Ukraińców za okazaną pomoc. Co ciekawe, jakiś czas temu przeprowadzono nawet badania w tym kierunku i okazało się, że Ukraińcy rzeczywiście nie są wdzięczni. Autorzy badań postanowili ich… nie publikować.

- Prośba o wsparcie -

Wesprzyj wolne słowo. Postaw kawę nczas.info za:

Pytałyśmy Ukraińców, czy są wdzięczni, że Polacy ich przyjęli, i czy dzięki temu bardziej nas lubią. Odpowiedź brzmiała: nie. Bo nasze pokazywanie, jacy jesteśmy dobrzy, budziło w nich poczucie długu wdzięczności, którego oni nie chcieli czuć. Nie do końca rozumieli, dlaczego mają go odczuwać – mówi Peretiatkowicz.

–  Zdecydowałyśmy się tego nie publikować. Powiedziałyśmy, że badanie „nie wyszło” i schowałyśmy wyniki, bo wiedziałyśmy, że będzie źle odebrane – przyznaje po latach Peretiatkowicz.

Polacy coraz częściej odczuwają koszty pomocy Ukrainie. – Ludzie zaczęli realnie tracić na inflacji. Rząd nie podniósł zasiłków. Najbiedniejsi poczuli, że każda złotówka „dla Ukraińców” jest zabrana im. Stąd komentarze: „dla polskiej matki nie ma, a dla nich jest”. Jest poczucie „gdyby ich nie było, to byśmy dostali”. „Ale skoro oni są, to nie dostajemy” – opisuje nastroje.

Pojawiły się także problemy systemowe. – Ukraińskie dzieci zostały wrzucone do polskich szkół bez żadnego programu integracyjnego. Trafiały na normalne lekcje, bez znajomości języka. A miały pierwszeństwo w rekrutacji. To wywołało bunt rodziców: „moje dziecko się nie dostało, bo miejsce zajęli Ukraińcy” – wskazuje Peretiatkowicz.

Cytowana przez Onet socjolog ubolewa, że tak się stało. Między wierszami można wyczytać, że… wstydzi się za Polaków. – My jesteśmy w permanentnym strachu — media „grzeją” samymi „armagedonami”. Codziennie nowa katastrofa, nowa wojna. Ukraińcy stali się dla nas wentylem, na którym można rozładować emocje – dodaje.

Uważa, że relacje polsko-ukraińskie zmierzają „w stronę otwartej nienawiści”. – Moi ukraińscy znajomi mówią, że pierwszy raz słyszą od Polaków wprost: „nie chcę z tobą gadać, bo jesteś Ukraińcem”. To nie tylko niechęć, to już nienawiść. Machina ruszyła – podsumowuje Peretiatkowicz.

Źródło:onet.pl

Najnowsze