Ok. 250 osób manifestowało w piątek w Płocku przed delegaturą urzędu marszałkowskiego, sprzeciwiając się powstaniu Centrum Integracji Cudzoziemców. Pikietę zorganizował PiS. W jej trakcie zbierano podpisy pod petycją do władz samorządowych miasta i województwa o odstąpienie od utworzenia placówki.
Manifestację przed płocką delegatura mazowieckiego urzędu marszałkowskiego otworzyła posłanka PiS z okręgu płocko-ciechanowskiego Wioletta Kulpa. – Nie dla migrantów w Płocku. Tu jest Polska – skandowała. Odczytała petycję do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika oraz prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego o odstąpienie od utworzenia w mieście Centrum Integracji Cudzoziemców. Następnie rozpoczęto zbiórkę podpisów poparcia dla tego stanowiska.
– Ta petycja jest naszym wyrazem sprzeciwu w tym momencie, bo jesteśmy przeciwni lokalizacji centrum integracji w Płocku i lokalizacji migrantów, bo Centra Integracji Cudzoziemców to nie tylko miejsce ich szkoleń, nie tylko nauka języka polskiego, ale również ich zamieszkiwania, albo w Płocku, albo w okolicy, a tego nie chcemy – oświadczyła Kulpa.
Piwowarczyk OSTRO do Morawieckiego. „To właśnie Pana rządy doprowadziły do tego” [VIDEO]
W trakcie pikiety, w której wzięło udział ok. 250 osób, głównie w średnim i starszym wieku, widać było transparenty z hasłami: „Polska to nie hotel”, „Won za Odrę”, „Płock to nie kolonia Brukseli”. Jeden z uczestników zaproponował, aby sprzeciw wobec utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców w Płocku wyrazić w podobny sposób spotykając się przed tamtejszym Urzędem Miasta pod koniec kwietnia, gdy obradować będą radni.
Wśród manifestujących byli też posłowie PiS: Maciej Małecki i Janusz Kowalski, a także aktywista i działacz narodowy Robert Bąkiewicz, współtwórca nieformalnego Ruchu Obrony Granic, który zachęcał, aby przyłączać się do tej inicjatywy. – My musimy sobie dzisiaj stanowczo powiedzieć, że idziemy na wojnę, bo to jest wojna o wolność, spokój, bezpieczeństwo naszych rodzin, o bezpieczeństwo naszych kobiet, żon, matek i córek – mówił Bąkiewicz.
‼️ PŁOCK! Protest przeciwko CIC‼️
Wspieramy mieszkańców, którzy są zdeterminowani, żeby zablokować osiedlanie migrantów i uruchomienie Centrum Integracji Cudzoziemców!
Kolejna bitwa w naszej wojnie o bezpieczną Polskę! 🇵🇱
___________
🗓️ Sobota, 5 kwietnia | 🕛 Godz. 12:00
📍… pic.twitter.com/UZgHhHVe0V— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) April 4, 2025
Poseł Kowalski namawiał pikietujących, aby zorganizowali referendum o odwołanie prezydenta Płocka, jeżeli ich postulat odstąpienia od utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców nie przyniesie skutku. – Jeśli się zgodzimy na pakt migracyjny, jeśli tego nie zatrzymamy, Polak nie będzie gospodarzem w Polsce, Polak będzie tylko lokatorem. Nie ma na to zgody – mówił z kolei poseł Małecki.
Centra Integracji Cudzoziemców to inicjatywa mająca na celu wsparcie imigrantów w adaptacji do życia w Polsce. Na terenie całego kraju ma powstać 49 takich placówek, w byłych miastach wojewódzkich, jak np. Płock, Ciechanów, Ostrołęka, Siedlce czy Radom. W tych miastach będą one działały w ramach Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej.
Centrum Integracji Cudzoziemców w Płocku ma być zlokalizowane przy ul. Tumskiej, na pasażu łączącym centrum miasta z najstarszą jego częścią. W lutym prezydent Płocka Andrzej Nowakowski na specjalnej konferencji prasowej przedstawił informację na temat utworzenia placówki, podkreślając, że ma to być „punkt informacyjno-usługowy, a nie ośrodek dla cudzoziemców czy nielegalnych imigrantów”. Jak mówił, działalność centrum polegać ma na wsparciu cudzoziemców np. w legalizacji pobytu, nauki języka polskiego czy udziału w kursach adaptacyjnych.
Pakt migracyjny ma rozłożyć odpowiedzialność za zarządzanie migracją w Unii między wszystkie kraje członkowskie. Unijni ministrowie zatwierdzili przepisy w maju 2024 r. mimo sprzeciwu Polski, Słowacji i Węgier. W pierwszej połowie marca tego roku rzecznik Komisji Europejskiej Markus Lammert przypomniał, że pakt migracyjny wejdzie w życie w połowie 2026 r. i będzie wiążący dla wszystkich państw Unii Europejskiej, a wobec tych, które go nie wdrożą, Komisja podejmie „odpowiednie działania”.
Polska jest jednym z państw, które nie złożyły w Brukseli swojego planu wdrożenia przepisów. Rządzący wielokrotnie deklarowali, że Polska nie zamierza wdrażać zapisów paktu. W lutym premier Donald Tusk podczas spotkania z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen powiedział, że „Polska nie będzie wdrażała paktu migracyjnego w sposób, który by spowodował dodatkowe, jakiekolwiek kwoty migrantów w Polsce”.
Na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu 11 marca Komisja Europejska przedstawiła propozycję nowych zasad powrotów migrantów. Chodzi o stworzenie wspólnego dla wszystkich państw członkowskich systemu odsyłania migrantów, którzy nie mają prawa pobytu na terytorium Unii Europejskiej. Nowe rozporządzenie ma uzupełnić pakt migracyjny. Zgodnie z nim wnioski o azyl mają być rozpatrywane szybciej i skuteczniej, ale żeby cały system mógł działać sprawnie, należało wprowadzić także zasady umożliwiające odsyłanie migrantów w sytuacji, kiedy decyzja azylowa będzie odmowna.