Strona głównaWiadomościŚwiatPolitolodzy nie wierzą w sukces Kamali Harris i mówią o „osłabieniu Demokratów”

Politolodzy nie wierzą w sukces Kamali Harris i mówią o „osłabieniu Demokratów”

-

- Reklama -

Odwrotnie, niż w Polsce, nad Sekwaną nawet „kibice” lewicowej kandydatki Kamali Harris, nie są zbyt euforyczni wobec jej kandydatury. Pierre Clairé, zastępca dyrektora ds. studiów amerykanistycznych w think tanku Le Millénaire i specjalista ds. międzynarodowych oraz Sean Scull, analityk międzynarodowy w tymże think tanku, analizują kampanię wyborczą w USA i mówią o „osłabieniu szans Demokratów”.

Ich zdaniem wycofanie się Joe Bidena na trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi, było „nieuniknione” w obliczu buntu wewnątrz Partii Demokratycznej i „dezercji darczyńców”, ale „osłabi to Demokratów, ponieważ Kamala Harris jest słabszą kandydatką do walki z Donaldem Trumpem”.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

Ich zdaniem, rezygnacja Bidena nastąpiła za późno. Doszedł do tego zamach na Trumpa, który „po pierwsze wzmocnił charyzmatyczną legitymację byłego prezydenta”, a po drugie wzmocnił Republikanina „falą wsparcia zarówno amerykańskiej, jak i międzynarodowej klasy politycznej”.

Europa Suwerennych Narodów

Zamach pozwolił też Donaldowi Trumpowi na definitywną wygraną wojny wizerunkowej z Joe Bidenem – „obraz osoby, która dzielnie przeżyła atak, kontrastuje z obrazem potykającego się Joe Bidena”.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

Demokraci musieli znaleźć kandydata przed Krajową Konwencją tej partii. Było już za póxno na rywalizację, tym bardziej, że szanse na walkę ma tylko kandydat, który przyciągnie szersze spektrum wyborców, a „nowe pokolenie” Demokratów jest coraz bardziej lewicowe i sekciarskie.

„Kamala Harris wydaje się najmniej złą opcją” – zauważają amerykaniści z Francji. Ma ich zdaniem, trzy zalety: jest wiceprezydentem, broni jego dorobku, jest „zadziorną kolorową kobietą” i była prokurator, co da jej pewne dodatkowe argumenty w obliczu uwikłanego w procesy Trumpa.

Demokraci muszą się więc zgodzić się na jej mandat, ale pozostaje problem „uzupełnienia” jej kandydatury wiceprezydentem. I tu ścierają się dwie opcje: wybranie wiceprezydenta z lewicy lub wiceprezydenta z jednego z „kluczowych” stanów, na przykład gubernatora Pensylwanii Josha Shapiro czy senatora z Arizony Marka Kelly’ego.

Kamala Harris osiąga słabe wyniki w wyborach w „kluczowych” stanach. Trzy ważne to Wisconsin, Pensylwania i Michigan. Tamh biała klasa robotnicza dominuje zarówno na przedmieściach (raczej zamożny elektorat podmiejski), jak i na obszarach zdeindustrializowanych. W tym elektoracie Donald Trump radził sobie lepiej.

Harris przegrywa też z Trumpem w ważnych dla Amerykanów tematach rozwiązań dotyczących gospodarki, bezpieczeństwa i imigracji. Jeśli chodzi o gospodarkę, sondaż Bloomberg-Morning Consult z kwietnia 2024 r. wykazał, że 51% respondentów uważa, że ​​pod rządami Donalda Trumpa radzili sobie lepiej finansowo (tylko 32% uważa, że lepiej było za czasów Joe Bidena).

Jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa i migracji to są już kwestie „republikańskie”. Amerykanie wolą sposób zarządzania granicą z Meksykiem przez Donalda Trumpa niż Joe Bidena. To także obciążenie dla Harris, która została wysłana na ten „odcinek” przez Bidena i nic nie potrafiła tu zrobić.

Politolodzy z Francji uważają, że rezygnacja Bidena osłabiła Demokratów i porównują to z sytuacją odejścia Harry’ego Trumana w 1952 r. i Lyndona B. Johnsona w 1968 r., kiedy to nowi kandydaci-wiceprezydenci, przegrywali wybory z Republikanami.

Źródło:Valeurs

Najnowsze