Papież Leon XIV w przypadającą w piątek pierwszą rocznicę wyboru na konklawe złożył wizytę w Neapolu, gdzie na Piazza Plebiscito spotkał się z 50 tys. osób. W mieście zmagającym się z obecnością mafii apelował o odwagę dobra i zaangażowanie państwa, by odebrać przestrzeń działania przestępczości zorganizowanej.
Entuzjastycznie witany papież, zwracając się do neapolitańczyków powiedział: – W tym mieście jest pragnienie życia, sprawiedliwości i dobra, którego nie może pokonać zło, zniechęcenie ani rezygnacja.
Leon XIV mówił o potrzebie odwagi czynienia dobra i o tym, że nie można ulegać strachowi przed złem oraz obojętności.
Zwrócił uwagę na jego zdaniem dramatyczny paradoks: – Znaczny wzrost liczby turystów z trudem przekłada się na taki rozwój gospodarczy, który byłby w stanie naprawdę objąć całą wspólnotę społeczną. Miasto pozostaje nadal naznaczone podziałem społecznym, który nie oddziela już centrum od peryferii, lecz jest widoczny w każdej jego części.
– W wielu rejonach można dostrzec prawdziwą geografię nierówności i ubóstwa, podsycaną przez problemy od dawna nierozwiązane: nierówności dochodów, ograniczone perspektywy pracy, brak odpowiednich struktur i usług, wszechobecną działalność przestępczą, dramat bezrobocia, porzucanie nauki oraz inne sytuacje, które obciążają życie wielu osób – oświadczył papież.
Podkreślił, że nie ma pokoju bez sprawiedliwości.
– W obliczu tych zjawisk, które czasem przybierają niepokojące rozmiary, obecność i działanie państwa są bardziej niż kiedykolwiek konieczne, aby dać obywatelom bezpieczeństwo i zaufanie oraz odebrać przestrzeń zorganizowanej przestępczości – dodał.
Jak mówił, Neapol nie może pozostawać „zwykłą pocztówką”.
Zaznaczył, że należy krzewić kulturę alternatywną dla przemocy poprzez codzienne gesty, edukację i sprawiedliwość.
Papież pożegnał się z wiernymi słowami: – Viva Napoli.
Wcześniej tego dnia Leon XIV był w Pompejach, gdzie odprawił mszę przed tamtejszym sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. Modlił się w intencji rodzin i pokoju na świecie.
