Strona głównaWiadomościPolskaNaga prawda o celach klimatystów. Fritz: "Pierwszym etapem (…) jest podnoszenie kosztów...

Naga prawda o celach klimatystów. Fritz: „Pierwszym etapem (…) jest podnoszenie kosztów życia” [VIDEO]

-

- Reklama -

Poseł Konfederacji Roman Fritz był gościem na youtubowym kanale Gońca. Polityk Konfederacji Korony Polskiej mówił m.in. o tzw. zmianach klimatu i ideologii klimatyzmu.

– Globalne ocieplenie już wielokrotnie zostało obnażone jako kwestia ideologiczna, a nie naukowa. Najcieplej, z tego co wiem i co wyczytałem w księgach naukowych, na Ziemi było w okresie kredy, wtedy jeszcze nie było ludzi, chyba że Pani Kopacz sądzi inaczej, że to ludzie rzucali kamieniami w dinozaury, które dzięki temu wyginęły – ironizował Fritz.

- Reklama -

– W okresie kredy temperatura na Ziemi była chyba przeciętnie wyższa niż teraz o ok. 4 stopnie, poziom wód był wyższy o chyba nawet 200 metrów, nie było w ogóle lodowców, nawet na Antarktydzie, zatem to nie człowiek wpływa na tzw. zmiany klimatyczne – wskazał.

– Zmiany klimatyczne są niezależne od tego, czy ludzie istnieją na ziemi, czy też ich tutaj nie ma. Jeżeli cokolwiek wpływa na zmiany klimatyczne, to chyba najbardziej – z tego, co doczytałem – odchylanie się osi kuli ziemskiej podczas ruchu obiegowego wokół Słońca – wyjaśnił.

-------- WSPARCIE NCZAS.INFO --------

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

– To są zmiany cykliczne, które przecież nawet w okresie realnym monitorowania przez ludzi możemy poznawać i po niego można sięgać. Najzimniej było w wieku XVI – dodał Fritz.

Poseł dodał też, że „pokrywa lodowa w Arktyce jest znacznie większa niż 10 lat temu”, więc nie potwierdziły się „prognozy klimatystów-katastrofistów”. Zdaniem Fritza trzeba podejść do tego ze spokojem.

Polityk był też pytany o ideologię klimatyzmu. – Jeżeli pierwszym etapem drogi celów (…) jest podnoszenie kosztów życia, prowadzenia firm w naszej części Europy, to finalnie chodzi o to, żeby przeciętny Polak nie posiadał własności. Musi się pozbyć własności i ktoś tę własność musi przejąć. Kto to uczyni? Proszę spojrzeć, kto jest najbogatszy na świecie, kto pojawia się w takich miejscach jak Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, kto jest emitentem pieniądza, tutaj proszę szukać odpowiedzi – wyjaśnił.

Źródło:goniec
spot_img

Najnowsze