Strona głównaWiadomościŚwiat"Cicha wojna z rolnictwem". Szokujący raport o unijnej polityce

„Cicha wojna z rolnictwem”. Szokujący raport o unijnej polityce

-

- Reklama -

Dzisiejsza polityka rolna ma służyć przede wszystkim interesom środowiskowym i klimatycznym, a dopiero w drugiej kolejności bezpieczeństwu żywnościowemu; prowadzi to do sytuacji, w której nie opłaca się być rolnikiem – diagnozuje najnowszy raport brukselskiego think tanku MCC Brussels pt. „Cicha wojna z rolnictwem”.

Autor ekspertyzy, Richard Schenk, relacjonuje, jak w ciągu dziesięcioleci zmieniały się priorytety unijnej polityki rolnej.

- Reklama -

„W pierwszej fazie jej istnienia bezpieczeństwo żywnościowe i przystępne ceny były głównymi celami polityki UE. Tak rozumiana, pozwalała ona rolnikom uzyskiwać odpowiednie dochody w zamian za wyżywienie Europy i świata” – przypomina raport.

Dzisiejsza europejska polityka rolna jest prawie nierozpoznawalna jako taka. Ma ona służyć przede wszystkim interesom środowiskowym i klimatycznym, a dopiero w drugiej kolejności bezpieczeństwu żywnościowemu. Cel tej nowej transformacji jest prosty: radykalnie zmniejszyć ilość rolnictwa w całej UE i zastąpić je systemami handlu uprawnieniami do emisji.

-------- WSPARCIE NCZAS.INFO --------

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

Wysoce intensywne rolnictwo w Europie wytwarza produkty rolne przy najniższym możliwym wykorzystaniu zasobów i emisji szkodliwych dla środowiska. Przeniesienie produkcji rolnej z Europy do innych regionów świata byłoby sprzeczne nie tylko z naszymi własnymi celami klimatycznymi, ale także z naszą niezależnością – ostrzega ekspert MCC.

Jak zauważa, w wielu przypadkach interwencje rządowe, spowodowane wdrażaniem regulacji unijnych, już doprowadziły do nieopłacalności rolniczego modelu biznesowego.

W Holandii i Flandrii hodowla zwierząt stała się polem bitwy między ekologami a rolnikami. W innych przypadkach, formy rolnictwa praktykowane przez stulecia są zagrożone utratą rentowności przez nowe regulacje europejskie, tak jak ma to miejsce w Finlandii, gdzie przemysł leśny jest zagrożony podporządkowaniem się polityce łagodzenia zmian klimatycznych. W całej Europie istnieje ryzyko, że całe branże staną się nieopłacalne – wylicza Richard Schenk.

Jak ocenia, „życzeniowe myślenie technokratyczne” osiągnęło swoje polityczne granice, ponieważ rolnicy i społeczności wiejskie zaczęły się buntować przeciwko narzucanym regulacjom.

Holenderscy i flamandzcy rolnicy zademonstrowali swój potencjał do obalenia istniejących rządów i wygrywania wyborów. Przypadek Finlandii z kolei pokazuje, że państwa członkowskie zaczęły wyciągać wnioski z doświadczeń takich jak holenderskie. Zamiast czekać, aż zbyt ambitne polityki środowiskowe wejdą w życie, zaczęto z nimi walczyć na szczeblu europejskim. (…) Chociaż sama Finlandia nie mogła powstrzymać rozporządzenia o odbudowie zasobów przyrodniczych (NRL), to osłabiła wiele zapisów, które uniemożliwiłyby utrzymywanie się z leśnictwa wielu fińskim rodzinom – podkreśla Schenk, przewidując, że narastające problemy rolników w kolejnych państwach członkowskich spowodowane wdrażaniem ideologii klimatycznej w rolnictwie, mogą odwrócić negatywny trend.

W tym tygodniu Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) Parlamentu Europejskiego zaakceptowała wynegocjowane wcześniej przez PE i Radę UE porozumienie dotyczące rozporządzenia o odbudowie zasobów przyrodniczych (NRL). Jak ostrzegała zasiadająca w ENVI z ramienia PiS europosłanka Anna Zalewska „największe zaniepokojenie budzą skutki proponowanych przepisów dla sektora rolno-spożywczego. Wymogi odtworzenia terenów będących osuszonymi torfowiskami, możliwość ingerencji państwa we własność prywatną; szczegółowe i ambitne cele w zakresie różnorodności biologicznej dla ekosystemów rolniczych i leśnych”.

Jak dodała w Polsce realizacja tych przepisów „może doprowadzić do likwidacji lub w najlepszym razie do konieczności przeprofilowania działalności tysięcy gospodarstw rolnych – a w konsekwencji utraty źródła utrzymania wielu rolników i osłabienia konkurencyjności polskiego rolnictwa na wspólnym rynku”.

Źródło:PAP
spot_img

Najnowsze