Strona głównaWiadomościPolityka"Dwa noże w plecy" i zwycięstwo Milei. Korwin-Mikke UJAWNIA, co dalej

„Dwa noże w plecy” i zwycięstwo Milei. Korwin-Mikke UJAWNIA, co dalej

-

- Reklama -

W rozmowie z Interią Janusz Korwin-Mikke ujawnił plany na najbliższą polityczną przyszłość. Przyznał, że zwycięstwo Javiera Mieli tylko „zaostrzyło jego apetyty”.

Korwin-Mikke zapewnił, że nie brakuje mu pracy w Sejmie, a pierwszy miesiąc po wyborach upłynął mu „dokładnie tak samo jak przedtem”.

- Reklama -

Jak podkreślał, „jego własna partia wbiła mu dwa noże w plecy”. Jak mówił, jeden był związany z odcinaniem się od niego i nie zaprzeczaniem kłamstwom narosłym wokół pojawienia się na konwencji założycielskiej Fundacji Patriarchat, drugi zaś polegał na tym samym w związku z nagraniem na temat karania pedofilów z afery Pandora Gate.

Korwin-Mikke przyznał, że ma żal do szefa sztabu wyborczego Witolda Tumanowicza oraz do ludzi, „którzy mu sekundowali”.

-------- WSPARCIE NCZAS.INFO --------

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

W rozmowie z Interią polityk przyznał, że pozostaje wciąż jeszcze członkiem Nowej Nadziei, jednak jest już w trakcie formowania nowej partii. Nazwy nie ujawnił, gdyż „zaraz wrogowie by ją zarejestrowali”. Mówił także, że nie prowadził w tej sprawie rozmów z Grzegorzem Braunem ani z innymi posłami z Konfederacji Korony Polskiej.

– To nie jest rozpad Konfederacji. To jest wyjście jednego, skromnego członka – za mną pewnie pójdzie trochę innych ludzi, ale zgłosiło się już paręset nowych. To nie jest tak, że ja zabieram ludzi – zaznaczył.

Przyznał też, że zwycięstwo Javiera Milei w Argentynie tylko „zaostrzyło jego apetyty” na dalszą obecność w życiu politycznym i walkę z socjalizmem.

Korwin-Mikke ujawnił również, że w planach ma napisanie dwóch książek. Jak mówił, „jedna na temat cyklów rozwoju i upadku naszej umierającej cywilizacji, a druga o historii Rosji od 1825 do 2025 roku”.

– Wątek wojny rosyjsko-ukraińskiej będzie przytoczony, ale to nie jest ważny element tej książki, tu dokładnie wiadomo, co się stało, to jest marginalna sprawa. Najbardziej istotne jest wbicie do głowy – zarówno Polakom, jak i Rosjanom – że Związek Sowiecki to było wrogie mocarstwo, które okupowało Rosję tak samo jak Ukrainę czy Polskę. Propaganda sowiecka dążyła do stworzenia nowego, Sowieckiego Człowieka – co, niestety, się udało – wyjaśnił Janusz Korwin-Mikke.

Źródło:Interia
spot_img

Najnowsze