Strona głównaOpinieDziambor: Ostrzegałem Korwina. Wiadomo było, że za Mentzenem stoi Wipler

Dziambor: Ostrzegałem Korwina. Wiadomo było, że za Mentzenem stoi Wipler [VIDEO]

-

- Reklama -

Prezes Wolnościowców i były polityk Konfederacji, Artur Dziambor, komentował dla portalu Goniec sytuację, która ma w ostatnim czasie miejsce w prawicowej koalicji.

Przypomnijmy, że w sobotę 28 października odbyła się Rada Krajowa partii Nowa Nadzieja, wchodzącej w skład sejmowej Konfederacji. Wieczorem prezes ugrupowania, Sławomir Mentzen, przekazał, że poinformował Janusza Korwin-Mikkego, iż ten nie będzie kandydował z list Konfederacji w najbliższych wyborach.

- Reklama -

Gdy to się stało, to prezes Wolnościowców, który także został z Konfederacji wyrzucony, napisał w swoich mediach społecznościowych: „Ostrzegałem”.

– O tej samej treści wysłałem SMS-a do Janusza Korwin-Mikkego, że ostrzegałem go przed oddawaniem władzy tym, którym oddał władzę w Konfederacji – powiedział Dziambor w wywiadzie dla Gońca.

-------- WSPARCIE NCZAS.INFO --------

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

Dziambor: Wiadomo było, że za Mentzenem stoi Wipler

– Dzisiejsza władza w Konfederacji to jest po prostu grupka chłopaków, którzy rzucili się na te możliwości, które zostały im dane i ja ostrzegałem Korwin przed takim rozwiązanie. Do ostatniej chwili próbowałem przemówić jakoś do niego, bo przez tyle lat ze sobą współpracowaliśmy i ja przez te wszystkie lata byłem wobec niego uczciwy i szczery – twierdzi Artur Dziambor.

– Jak było co krytykować, to krytykowałem, nie sprawdzając w ogóle, co na to środowisko powie, bo mnie to średnio interesowało. Po prostu czułem, że jeżeli robi on coś nie tak, no to mu to mówiłem – stwierdził prezes Wolnościowców.

– No i tutaj akurat, gdy już dochodziło do tego przekazania władzy w partii, to był początek końca wszystkiego, cokolwiek tam było zaplanowane, bo wiadomo było, że za Sławomirem Mentzenem stoi Przemysław Wipler, a Przemysław Wipler jest osobą bardzo mściwą uważa poseł z Gdyni.

– Dzisiaj jesteśmy w tych miejscach, w których jesteśmy. Tego się nie da już posklejać w żaden sposób. Dzisiaj jesteśmy na odległych bardzo biegunach. Możemy sobie ewentualnie wysyłać pocztówki i pozdrowienia. Natomiast wszystko to było spowodowane błędnymi decyzjami personalnymi i błędnymi kierunkami, które były obrane gdzieś tam po drodze – powiedział Dziambor.

Dziambor: Korwin-Mikke i Braun powinni założyć razem partię

– No trudno niestety. Dzisiaj to jest tak naprawdę smutny koniec, ponieważ można się z Korwinem nie zgadzać. Ja się z nim bardzo często nie zgadzałem. […] Moim zdaniem jest to koniec pewnej epoki, w której Korwin-Mikke był osobą, która wyznacza kierunek dla całego środowiska i za tym człowiekiem wszyscy idą – powiedział polityk.

– Moim zdaniem on powinien dzisiaj założyć szybko nową partię, którą by przygotował na eurowybory. Do niego powinien przyłączyć się Grzegorz Braun i inne środowiska, które czują akurat taki kierunek. Taki szczery kierunek, bez żadnego gadania o tym, że tam ten nasz cały program to był żart, no i wtedy zobaczymy, czy Konfederacja idąca w stronę tą, którą wytyczyli sobie Przemysław Wipler i Sławomir Mentzen, czy to jest tak Konfederacja, która będzie miała, co opowiadać wyborcom – stwierdził Dziambor.

Dziambor przypomniał, że gdy Konfederacja wchodziła do Sejmu, to całkowicie opierała się na poparciu dla Janusz Korwin-Mikkego. Zdaniem wolnościowca od tamtej pory swoje poparcie zwiększył na pewno Grzegorz Braun, a „ruch narodowy pozostał na zerowym poparciu jak zawsze”.

Dziambor: Ton Konfederacji nadaje Ruch Narodowy – partia z zerowym poparciem

– Tak naprawdę należałoby sprawdzić, jak to w rzeczywistości wygląda i za kim poszedłby ten rząd rzeczywistych sympatyków, gdyby powstała nowa partia, która byłaby złożona właśnie przez takich ludzi jak Korwin-Mikke, czy Grzegorz Braun, bo wyobrażam sobie, że ich kierunek jest bardzo podobny – uważa poseł z Gdyni.

Dziambor zauważa także, że gdy wolnościowe skrzydło Konfederacji się kłóci, to w tym samym czasie w siłę rośnie skrzydło nacjonalistyczne.

Ruch Narodowy to jest taka partia, która zawsze miała poparcie tylko wśród swoich członków, więc rzeczywiście budowanie teraz takie wizerunku Konfederacji, że to jest zrebrandingowany Ruch Narodowy, kiedyś będzie można na tym doktoraty porobić, że to jest najlepszy rebranding w historii polskiej polityki, ponieważ da facto Konfederacja ma dziś narzucany ton przez Ruch Narodowy – uważa polityk.

Dziambor: Skrzydło wolnościowe bało się wypowiadać w Konfederacji

Dziambor wyjawił także, wolnościowcy w Konfederacji długo „bali się wypowiadać w taki sposób, by było to przeciwne temu, co Ruch Narodowy mówi, czy co Grzegorz Braun mówi, bo wiadomo, że spory ideowe są bardzo duże wewnątrz Konfederacji”.

– W sporach ideowych było bardzo grubo, bo Konfederacja nie jest spójną partią i nie ma czegoś takiego, jak ideologia Konfederacji. Jest tylko jakieś poczucie, że oni są w okopach na wojnie, natomiast absolutnie nie jest tak, że się ze sobą zgadzają – twierdzi były lider Konfederacji w okręgu kaszubskim.

Cały wywiad:

spot_img

Najnowsze