Strona głównaWiadomościŚwiatRumuni budują największą fabrykę prochu w Europie. A u nas najważniejsze są...

Rumuni budują największą fabrykę prochu w Europie. A u nas najważniejsze są pigułki i kładki

-

- Reklama -

Rumunia rozpocznie budowę największej w Europie fabryki prochu; zakład powstanie pod Braszowem – poinformował w czwartek premier Marcel Ciolacu. Inwestycja jest warta 400 mln euro, a 47 mln euro pochodzić będzie z dotacji Komisji Europejskiej.

Według portalu Stiripesurse.ro Ciolacu powiedział podczas czwartkowego posiedzenia rządu, że w Rumunii trwają przygotowania do rozpoczęcia budowy fabryki prochu, a „projekt nabiera kształtu”. Ma to być „największa taka fabryka w Europie”.

- Reklama -

Fabryka ma powstać pod Braszowem w środkowej Rumunii, ok. 160 km. od Bukaresztu. Teren pod budowę, obecnie należący do rumuńskiego urzędu podatkowego (ANAF), ma zostać przekazany państwu.

- Reklama -

Media odnotowują, że całkowita wartość inwestycji według dotychczasowych deklaracji władz to ok. 400 mln euro. Wiadomo, że 47 mln euro będzie pochodzić z dotacji Komisji Europejskiej.

- Reklama -

W połowie marca rumuńskie media przekazały, że KE w ramach programu na rzecz zwiększenia produkcji amunicji przeznaczyła na projekt fabryki prochu, który ma realizować rumuński ROMARM i niemiecki Rheinmetall 47 mln euro.

KE zdecydowała o przekazaniu 500 mln euro europejskim firmom zbrojeniowym na zwiększenie produkcji amunicji artyleryjskiej, która ma uzupełnić własne zapasy, a także być przeznaczona na pomoc Ukrainie.

Minister gospodarki Radu Oprea mówił w wywiadzie dla Radia Europa Libera, że ministerstwo przygotowuje ustawę, która pozwoliłaby przyspieszyć procedurę wydawania pozwoleń na budowę dla przemysłu zbrojeniowego.

Tymczasem w Polsce najwyraźniej nikt nie zaprząta sobie głowy jakimiś zbędnym przemysłem obronnym. U nas najważniejsza teraz jest „pigułka dzień po” i kładka przez Wisłę w Warszawie wybudowana przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego w cenie trzech samochodowo-pieszych mostów. Szczęśliwy i bogaty nasz kraj…

Źródło:PAP

Najnowsze