Strona głównaWiadomościPolityka"Tak, jak ostrzegaliśmy!". SAFE drożeje o miliardy. Rząd Tuska zaciągnął dług, który...

„Tak, jak ostrzegaliśmy!”. SAFE drożeje o miliardy. Rząd Tuska zaciągnął dług, który rośnie na naszych oczach

-

- Reklama -

Unijna pożyczka SAFE, reklamowana przez rząd Donalda Tuska i koalicję jako tanie i bezpieczne źródło finansowania zbrojeń, okazuje się coraz droższą pułapką. Polska ma dostać 43,7 mld euro na obronność.

W maju, gdy podpisywano pierwsze umowy i wypłacano pierwsze transze, euro kosztowało około 4,21–4,23 zł. Dziś kurs wynosi około 4,39–4,40 zł. Ta sama kwota to już nie 184–185 mld zł, lecz około 192 mld zł. Różnica? Około 7–8 mld złotych więcej długu w ciągu zaledwie kilku miesięcy.

- Reklama -

To nie koniec. Oprocentowanie też poszło w górę. Gdy rząd pracował nad programem, mówiono o 3,17 proc. Potem było 3,32 proc., a według danych Komisji Europejskiej za pierwsze półrocze 2026 r. średni koszt finansowania SAFE wyniósł już 3,40 proc. Przy pierwotnej stawce łączne odsetki szacowano na 38,8 mld euro. Przy obecnej – 41,6 mld euro. To dodatkowe 2,8 mld euro, czyli przy kursie 4,40 zł ponad 12 mld zł. Całość spłacamy przez 45 lat, z 10-letnią karencją.

- Reklama -

Ekonomiści ostrzegali. Piotr Kuczyński z DI Xelion mówił wprost: należało zabezpieczyć kurs walutowy. Rząd tego nie zrobił. Teraz podatnicy zapłacą więcej za decyzje, które miały być „korzystne”.

- Reklama -

Ostrzeżenia Konfederacji

Konfederacja Wolność i Niepodległość od początku głosowała przeciwko ustawie o SAFE i ostrzegała przed ryzykiem. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak podkreślał, że to nieracjonalny sposób zadłużania się, obłożony regułą warunkowości, która daje Brukseli narzędzia nacisku.

– To, co wiemy, napawa nas sceptycyzmem – mówił lider Ruchu Narodowego.

Sławomir Mentzen wprost pisał, że rząd Tuska nielegalnie uzurpował sobie prawo do zadłużenia Polski w euro na prawie 200 mld zł, zwiększając pozatraktatowo kompetencje UE. Domagał się Trybunału Stanu. W filmach i wpisach tłumaczył, że SAFE to wspólny dług, który będziemy spłacać latami, a nie „darmowe pieniądze”.

Oficjalne profile Konfederacji i Ruchu Narodowego wielokrotnie przypominały: oprocentowanie zależy od kosztów finansowania KE (w tym rentowności niemieckich obligacji), a te rosną. Ostrzegali, że „rząd uzależnił nas od oprocentowania niemieckiego długu – a ono rośnie”. Dziś te ostrzeżenia materializują się w konkretnych miliardach.

Bosak z ironią skomentował najnowsze doniesienia o drożejącym SAFE krótkim: „Nikt się tego nie spodziewał. Nikt”. Tak odniósł się do informacji o 8 mld zł różnicy i wyższych odsetkach.

„Tak jak ostrzegaliśmy! Program #SAFE coraz droższy. Według najnowszych wyliczeń wartość pożyczki SAFE wzrosła w przeliczeniu na złote o około 8 miliardów złotych, koszt jej obsługi również rośnie.

Wyraźniejsze osłabienie złotego było widoczne od września, a to podnosi koszt. Wówczas kurs euro utrzymywał się w okolicach 4,33-4,35 zł, a na przełomie października i listopada sięgnął nawet 4,42 zł.

Koszt finansowania w ramach SAFE nie jest ustalany raz na cały okres spłaty, jest zależny od zmian w koszyku obligacji, z których Komisja Europejska pozyskuje środki na udzielane pożyczki” – napisała na portalu X europoseł Konfederacji Anna Bryłka.

Wieloletni dług w obcej walucie

Rząd tłumaczy, że SAFE i tak jest tańszy niż samodzielne finansowanie przez obligacje. To prawda w porównaniu z krajowymi papierami o rentowności ponad 6 proc. Problem w tym, że nikt nie pytał Polaków, czy chcą zaciągać wieloletni dług w obcej walucie, pod warunkowością unijną i bez solidnego zabezpieczenia kursowego.

Mentzen i Bosak od miesięcy powtarzali: zbrojenia tak, ale z głową, transparentnie i bez oddawania kontroli Brukseli.

Tymczasem koszty rosną, złoty słabnie, a odsetki puchną. Kto zapłaci rachunek? My i nasze dzieci. Konfederacja miała rację, ostrzegając. Rząd Tuska wolał marketing „bezpiecznej Polski” zamiast solidnych kalkulacji. Teraz widać skutki.

Najnowsze