Strona głównaWiadomościŚwiatCzerwone bastiony padły. Polityczne trzęsienie ziemi w USA! Jak „niebieskie tsunami” zmiotło...

Czerwone bastiony padły. Polityczne trzęsienie ziemi w USA! Jak „niebieskie tsunami” zmiotło Republikanów

-

- Reklama -

Noc z 3 na 4 listopada 2026 roku przejdzie do historii amerykańskiej polityki jako moment, w którym dotychczasowa mapa wyborcza Stanów Zjednoczonych straciła ważność. W wyborach połówkowych Amerykanie zafundowali Partii Republikańskiej prawdziwe „niebieskie tsunami”. Demokraci nie tylko przejęli pełną kontrolę nad obiema izbami Kongresu, ale dokonali rzeczy uznawanej przez dekady za polityczne science fiction. Odbili stany, w których konserwatyści rządzili nieprzerwanie od trzydziestu, a w skrajnym przypadku – niemal stu lat.

Kiedy dwa lata temu Donald Trump triumfalnie wracał do Białego Domu, zdobywając wyraźną przewagę w stanach pasów rdzy i południa, wydawało się, że ruch MAGA zabetonował amerykańską scenę polityczną na lata. Wybory połówkowe (tzw. midterms) tradycyjnie bywają trudne dla partii rządzącej, ale skala porażki Republikanów z listopada 2026 roku wykroczyła poza wszelkie ostrożne prognozy analityków z Waszyngtonu.

- Reklama -

Partia Demokratyczna w jedną noc odwróciła układ sił w Senacie (przejmując co najmniej siedem republikańskich mandatów i zapewniając sobie bezpieczną większość minimum 54 miejsc) oraz zmiotła rywali w Izbie Reprezentantów, gdzie projekcje wskazują na jedną z najwyższych przewag od blisko dwóch dekad – sięgającą od 240 do nawet 261 mandatów.

- Reklama -

Prawdziwy dramat Partii Republikańskiej rozegrał się jednak z dala od tradycyjnych stanów wahających się (tzw. swing states). Symbolem tegorocznego głosowania stał się upadek konserwatywnych twierdz.

- Reklama -

Kansas i Teksas zmieniają kolor. Koniec wieloletnich epok

Największą sensacją wieczoru wyborczego okazał się wynik w sercu konserwatywnego Środkowego Zachodu. W stanie Kansas, gdzie w wyborach prezydenckich w 2024 roku Donald Trump wygrał z ponad 16-punktową przewagą, mandat senatorski zdobył Adam Hamilton. 62-letni pastor Kościoła metodystycznego i autor ponad 30 książek teologicznych pokonał urzędującego republikanina Rogera Marshalla.

Wymiar tego zwycięstwa jest bezprecedensowy: Kansas wybierało do Senatu wyłącznie polityków Partii Republikańskiej przez 94 lata. Ostatni raz kandydat Demokratów (George McGill) cieszył się tam ze zwycięstwa w 1932 roku, w czasach Wielkiego Kryzysu i pierwszego triumfu Franklina Delano Roosevelta.

Równie spektakularne tąpnięcie nastąpiło na południu kraju. Teksas – przez dziesięciolecia stanowiący perłę w koronie Republikanów i rezerwuar głosów konserwatywnych – zmienił barwy na obu kluczowych szczeblach stanowych.

W wyborach do Senatu James Talarico, były nauczyciel i seminarzysta prezbiteriański, który w kampanii łączył tzw. progresywne postulaty gospodarcze z głęboko chrześcijańską retoryką, pokonał wspieranego przez Trumpa prokuratora generalnego stanu, Kena Paxtona. To pierwsze senackie zwycięstwo Demokraty w Teksasie od 38 lat (od wygranej Lloyda Bentsena w 1988 roku).

Jeszcze większym szokiem okazała się porażka urzędującego gubernatora Grega Abbotta, który ubiegał się o czwartą kadencję. Pokonała go kongresmen stanowa z Austin, Gina Hinojosa. Została ona pierwszą Latynoską na tym urzędzie w historii stanu, kończąc dokładnie 32 lata nieprzerwanych rządów republikańskich gubernatorów w Teksasie (trwających od zwycięstwa George’a W. Busha w 1994 roku).

Efekt domina: od Karoliny Południowej po rolniczą Iowę

Fala zmian nie zatrzymała się na Teksasie i Kansas. Wyborcy zrewidowali swoje poparcie dla Republikanów w stanach, które w ostatnich cyklach wyborczych uchodziły za bezpieczne terytoria prawicy.

Stan Urząd Nowy zwycięzca (Demokraci) Pokonany / Poprzednik (GOP) Czas dominacji Republikanów
Kansas Senator USA Adam Hamilton Roger Marshall 94 lata (od 1932 r.)
Teksas Senator USA James Talarico Ken Paxton 38 lat (od 1988 r.)
Teksas Gubernator Gina Hinojosa Greg Abbott 32 lata (od 1994 r.)
Maine Senator USA Troy Jackson Susan Collins 30 lat (mandat od 1996 r.)
Karolina Płd. Senator USA Annie Andrews Darline Graham 28 lat (od 1998 r.)
Ohio Gubernator Amy Acton Vivek Ramaswamy 20 lat (od 2006 r.)
Iowa Gubernator Rob Sand Zach Lahn 20 lat (od 2006 r.)
Karolina Płn. Senator USA Roy Cooper Michael Whatley 18 lat (od 2008 r.)
Iowa Senator USA Josh Turek Ashley Hinson 12 lat (od 2014 r.)

Szczególną uwagę komentatorów przykuwa Karolina Południowa. Po śmierci wieloletniego republikańskiego senatora Lindseya Grahama o utrzymanie mandatu walczyła jego siostra, Darline Graham. Wyborcy postawili jednak na lekarkę pediatrę, Annie Andrews, co oznacza pierwsze zwycięstwo Demokratów w wyborach do Senatu w tym stanie od 28 lat (od czasu reelekcji Ernesta Hollingsa w 1998 roku) – mimo że dwa lata wcześniej Trump wygrał tam różnicą 18 punktów procentowych.

Prawdziwy zwrot dokonał się także w stanach przemysłowo-rolniczych, które w ostatniej dekadzie mocno skręciły w prawo. W Ohio faworyzowany przez ruch MAGA miliarder i były kandydat w prawyborach prezydenckich Vivek Ramaswamy przegrał wyścig gubernatorski z Amy Acton, oddając ten urząd Demokratom po raz pierwszy od 20 lat. Z kolei w wyborach uzupełniających do Senatu (po wakacie zwolnionym przez wiceprezydenta J.D. Vance’a) triumfalny powrót zaliczył Sherrod Brown, pokonując Jona Husteda.

W Iowa wyborcy zafundowali Republikanom podwójny nokaut. Fotel gubernatora po 20 latach odzyskał dla Demokratów dotychczasowy audytor stanowy Rob Sand, a mandat senatorski zdobył Josh Turek. W Maine natomiast zakończyła się niemal 30-letnia era senator Susan Collins, która zasiadała w izbie wyższej od 1996 roku – pokonał ją były przewodniczący stanowego Senatu, Troy Jackson.

Wojna z Iranem, drogie paliwo i narodziny „Pana Weto”

Dlaczego wyborcy tak gwałtownie odwrócili się od Partii Republikańskiej? Eksperci oraz sami politycy wskazują na jeden kluczowy czynnik ekonomiczno-geopolityczny: konflikt z Iranem i wywołany nim szok paliwowy. Gwałtowny wzrost cen ropy naftowej przełożył się na drastyczne podwyżki cen benzyny i oleju napędowego na amerykańskich stacjach, co uderzyło bezpośrednio w portfele klasy średniej i rolników.

Co ciekawe, w powyborczych wywiadach dla „The Wall Street Journal” oraz stacji Fox News sam Donald Trump przyznał, że wojna z Iranem była jednym z czynników, które pogrążyły kandydatów jego partii, choć zastrzegł, że decyzji o ataku nie żałuje. Prezydent starał się jednocześnie odciąć od odpowiedzialności za skalę klęski. „Nie było mnie na karcie do głosowania, a gdybym na niej był, wygralibyśmy miażdżącą przewagą!” – napisał w serwisie Truth Social.

Mimo wcześniejszych obaw o kwestionowanie wiarygodności głosowania, Trump zapowiedział pełne uznanie wyników i zadeklarował wolę rozmów z nową większością. Jednocześnie jednak wysłał Demokratom jasny sygnał ostrzegawczy, publikując w mediach społecznościowych zdjęcie czerwonej czapeczki z dużym napisem „WETO”.

Klęska Republikanów. Demokratyczne tsunami w czerwonych stanach. Winnicki: To trumpizm w czystej postaci

 

Najnowsze