Strona głównaWiadomościPolitykaKierwiński atakuje. Twierdzi, że Braun i jego partia to "ewidentni agenci wpływu"...

Kierwiński atakuje. Twierdzi, że Braun i jego partia to „ewidentni agenci wpływu” Rosji. Nie przedstawił cienia dowodu

-

- Reklama -

– Przedstawiciele partii Grzegorza Brauna to ludzie, którzy ewidentnie są agentami wpływu tych ze Wschodu; prezydent nie powinien zapraszać ich na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) – przekonywał szef MSWiA Marcin Kierwiński. Według niego, z udziałem Konfederacji Korony Polskiej (KKP) rozmowy będą utrudnione.

Kierwiński został zapytany w czwartek w Radiu Zet o udział przedstawiciela KKP w zwołanym na przyszły wtorek posiedzeniu RBN i słowa wiceministra obrony narodowej Pawła Zalewskiego o tym, że udział KKP w obradach RBN będzie problematyczny, bo wybrała „stronę, która śmierdzi rublem”.

- Reklama -

Zapytany, czy czuje problem, szef MSWiA potwierdził.

- Reklama -

– Tak, czuję bardzo głęboki problem. Może nawet nie tyle o Konfederacji, co bardziej jeżeli chodzi o przedstawicieli pana Brauna – powiedział Kierwiński.

- Reklama -

Kierwiński dodał, że działacze KKP to ludzie, którzy, nie wie, czy „celowo czy niecelowo, czy przez swoją głupotę, ale są ewidentnie agentami wpływu tych ze Wschodu”.

Na pytanie, czy Konfederacja Korony Polskiej powinna być wykluczona z Rady Bezpieczeństwa Narodowego, odpowiedział, że tak.

– Tak. Uważam, że pan prezydent nie powinien zapraszać ich – powiedział Kierwiński.

Dodał, że jeśli prezydent Karol Nawrocki zdecyduje się zaprosić przedstawicieli tego ugrupowania to „rozmowa na tej Radzie będzie znacznie trudniejsza”.

Dopytywany, czy jako szef MSWiA ma dowody „na tę prorosyjskość, którą zarzuca Braunowi” powiedział, że myśli, iż dowody na to „mają wszyscy Polacy”, bo „przecież widzimy wypowiedzi polityków związanych z panem Braunem”. Tak więc dowodów nie ma.

– Oceniam to, co dzieje się w przestrzeni publicznej w tym zakresie. To znaczy w sytuacji, w której za naszą wschodnią granicą rozgrywa się konflikt zbrojny, rozgrywa się wojna, jeżeli są środowiska polityczne, które mają skłonności prowschodnie, prorosyjskie, to budzi moje zastanowienie. Uważam, że to jest sprzeczne z polską racją stanu – twierdził szef MSWiA.

Była to kolejna wypowiedź zbieżna z kijowską propagandą, która sugeruje, że wojna Ukrainy z Rosją w jakiś sposób powinna nas angażować po jednej ze stron, choć nie mamy żadnego w tym interesu.

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane na wtorek 3 listopada będzie miało charakter niejawny. Szef BBN Bartosz Grodecki zapowiedział, że omówione zostaną bieżące kwestie dot. bezpieczeństwa narodowego oraz sprawa budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.

Poprzednie posiedzenie RBN odbyło się 11 lutego. Dotyczyło m.in. pożyczki na realizację unijnego programu SAFE oraz zaproszenia Polski do Rady Pokoju.

Przed lutowym posiedzeniem pojawiły się głosy krytykujące zaproszenie posła Włodzimierza Skalika, przewodniczącego koła Konfederacji Korony Polskiej.

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski wówczas odleciał i przekonywał, że działacze ugrupowania Brauna to „antysemici prorosyjscy”, którym on nie ma nic do powiedzenia, i których on by do Pałacu Prezydenckiego nie zaprosił, choć nikogo to nie obchodzi, ponieważ prezydentem nie jest. Również czerwony marszałek Włodzimierz Czarzasty ocenił, że poseł Skalik to polityk „wprost prorosyjski”.

Żaden z polityków rzecz jasna nie przedstawił żadnych dowodów czy rozsądnych argumentów na poparcie tych wyzwisk.

Prezydent Nawrocki w październikowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powiedział m.in., że ugrupowanie Brauna „ma swoją reprezentację w parlamencie” i jest „siłą polityczną, która według sondaży ma poparcie części Polaków, więc należy ją traktować jako obecną w polskiej polityce”.

W późniejszej wypowiedzi w Polsat News Nawrocki powiedział, że jest prezydentem wszystkich Polaków, zatem też tych, którzy „oddali swój głos czy są gotowi oddać swój głos na Grzegorza Brauna”. Zaznaczył, że według sondaży chodzi o około 10 proc. obywateli i dodał, że „nie możemy udawać, że nie ma w Polsce Grzegorza Brauna i wyborców Grzegorza Brauna”.

Zgodnie z konstytucją Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta RP w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa Państwa. Posiedzenia Rady zwołuje prezydent, określając jednocześnie ich tematykę.

W skład RBN wchodzą: Marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, ministrowie: Obrony, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych, przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych, szef BBN i szef prezydenckiej kancelarii.

Najnowsze