Skandal w Archidiecezji Chicago. Hojny donator aborcyjnych gigantów, Michael J. Sacks, ma otrzymać nagrodę Nostra Aetate, a dochód z bankietu, podczas którego odbędzie się uroczystość jej wręczenia, ma iść na formację przyszłych księży. Głos w sprawie zabrał ks. Jacek Gniadek.
Michael Sacks jest prezesem i dyrektorem generalnym firmy inwestycyjnej GCM Grosvenor. Jest także „hojnym donatorem” aborcjonistów – m.in. Planned Parenthood of Illinois czy Chicago Abortion Fund – którym obcięto finansowanie na poziomie federalnym. W sumie na przedsięwzięcia związane z zabijaniem dzieci nienarodzonych przeznaczył on 600 tys. dolarów, a jego „dokonania” w tym zakresie docenił „Crain’s Chicago Business”.
Sacks ma też długoletnie powiązania z Demokratami z Illinois. Angażował się m.in. w działalność Fundacji Baracka Obamy, a na kampanię, która w 2012 r. doprowadziła do jego reelekcji na prezydenta USA, pomógł zebrać ponad 20 tys. dolarów. Z kolei w 2024 r. przewodniczył w Krajowej Konwencji Partii Demokratycznej w Chicago.
Tymczasem kierowana przez kard. Blasea Cupicha Archidiecezja Chicago postanowiła uhonorować Sacksa swoją nagrodą Nostra Aetate. Jej wręczenie ma się odbyć 29 października podczas gali charytatywnej, z której dochód ma być przeznaczony na formację przyszłych księży w seminarium w Mundelein. Sama nagroda nawiązuje zaś do soborowej deklaracji Nostra aetate o stosunku Kościoła katolickiego do religii niechrześcijańskich.
To połączenie budzi wiele kontrowersji – w obliczu niezmiennej nauki Kościoła katolickiego o aborcji, która w jej świetle jest niemoralna i niedopuszczalna. Pojawia się więc pytanie o to, jakie przesłanie niesie ze sobą uhonorowanie postaci finansującej aborcję.
Do sprawy odniósł się na portalu X ks. Jacek Gniadek. „Głęboki zgrzyt i paradoks tego wydarzenia polega na tym, że sponsor procedur aborcyjnych odbiera laur na wydarzeniu wspierającym edukację przyszłych duchownych. Klerycy ci z założenia mają w przyszłości głosić katolicką naukę o bezwzględnej ochronie życia od poczęcia” – wskazał duchowny.
„W wydanym oświadczeniu kard. Cupich stanowczo bronił tej decyzji, używając argumentów o charakterze ekumenicznym i społecznym. Cupich podkreślił, że wyróżnienie to służy zacieśnianiu relacji chrześcijańsko-żydowskich w czasach rosnących niepokojów społecznych. Zdaniem metropolity Chicago honorowanie zasług obywatelskich danej osoby nie oznacza automatycznej akceptacji jej poglądów medycznych czy politycznych” – zaznaczył ks. Gniadek.
W jego ocenie działania kard. Cupicha „wpisują się w linię myślenia jego poprzednika z Chicago, kard. Josepha Bernardina, który sformułował doktrynę »bezszwowej szaty« (Seamless Garment), postulując spójną etykę obrony życia”.
„W tej optyce aborcja, eutanazja, kara śmierci, bieda czy prawa imigrantów są traktowane jako elementy tego samego systemu wartości.
Tymczasem aborcja jest zdefiniowana w nauczaniu Kościoła jako czyn wewnętrznie zły. Prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci nie jest »jednym z wielu tematów«. Jest to fundament, bez którego żadne inne prawa ludzkie (socjalne, imigracyjne czy obywatelskie) nie mają racji bytu…” – skwitował.
Archidiecezja Chicago i kard Blase Cupich znaleźli się w centrum ostrego sporu po decyzji o przyznaniu nagrody Nostra Aetate Michaelowi J. Sacksowi. Uroczystość odbędzie się podczas bankietu, z którego dochód zostanie przeznaczony na formację przyszłych księży w Seminarium Mundelein. W czym jest problem? Laureat nagrody, Sacks (szef firmy GCM Grosvenor), to jeden z głównych donatorów wspierających infrastrukturę aborcyjną w stanie Illinois. Przekazał on m. in. 600 tysięcy dolarów na rzecz inicjatyw mających zrekompensować federalne cięcia budżetowe dla organizacji proaborcyjnych (m. in. Planned Parenthood of Illinois i Chicago Abortion Fund). Według danych Illinois Right to Life łączna kwota wsparcia dla organizacji proaborcyjnych od 2020 r. sięga około 1,1 miliona dolarów. Głęboki grzyt i paradoks tego wydarzenia polega na tym, że sponsor procedur aborcyjnych odbiera laur na wydarzeniu wspierającym edukację przyszłych duchownych. Klerycy ci z założenia mają w przyszłości głosić katolicką naukę o bezwzględnej ochronie życia od poczęcia. W wydanym oświadczeniu kard. Cupich stanowczo bronił tej decyzji, używając argumentów o charakterze ekumenicznym i społecznym. Cupich podkreślił, że wyróżnienie to służy zacieśnianiu relacji chrześcijańsko-żydowskich w czasach rosnących niepokojów społecznych. Zdaniem metropolity Chicago honorowanie zasług obywatelskich danej osoby nie oznacza automatycznej akceptacji jej poglądów medycznych czy politycznych. Działania kard. Cupicha wpisują się w linię myślenia jego poprzednika z Chicago, kardynała Josepha Bernardina, który sformułował doktrynę „bezszwowej szaty” (Seamless Garment), postulując spójną etykę obrony życia. W tej optyce aborcja, eutanazja, kara śmierci, bieda czy prawa imigrantów są traktowane jako elementy tego samego systemu wartości. Tymczasem aborcja jest zdefiniowana w nauczaniu Kościoła jako czyn wewnętrznie zły. Prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci nie jest „jednym z wielu tematów”. Jest to fundament, bez którego żadne inne prawa ludzkie (socjalne, imigracyjne czy obywatelskie) nie mają racji bytu… https://t.co/8bVmPaZRBe
— Jacek Gniadek SVD 🇵🇱 🇨🇱 (@jacek_gniadek) October 27, 2026


