Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że polecił wywiadowi (Mosadowi) i armii doprowadzić do obalenia władz Iranu. Na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi przekonywał, że tylko jego rząd może ostatecznie wyeliminować irańskie zagrożenie nuklearne.
Swoje groźby Netanjahu wygłosił. w Kanale 14. Stwierdził, że od wyniku wtorkowych wyborów zależy bezpieczeństwo Izraela. „Wydałem Mosadowi i armii polecenie obalenia irańskiego reżimu. To jedyny sposób, by położyć kres temu zagrożeniu” – oświadczył.
Premier powtórzył deklarację ze środowego przemówienia do izraelskich żołnierzy, podczas którego ostrzegał, że Iran pozostaje „egzystencjalnym zagrożeniem” dla Izraela. Jak ocenił „Washington Post”, Netanjahu w ostatnich dniach zaostrzył retorykę wobec Teheranu w związku ze zbliżającymi się wyborami.
Netanjahu twierdził, że izraelskie i amerykańskie ataki zniszczyły już 90 proc. irańskiego potencjału nuklearnego. Szacunków tych nie potwierdzają niezależne analizy. Według amerykańskiego wywiadu bombardowania poważnie uszkodziły irańskie instalacje nuklearne, jednak, jak wynika z październikowego zestawienia Reutersa, Iran prawdopodobnie zachował znaczną część zapasów uranu wzbogaconego do 60 proc.
Wybory w Izraelu we wtorek
Premier zaatakował też swojego głównego rywala wyborczego, Gadiego Ajzenkota, zarzucając mu gotowość do porozumienia z Iranem. Przekonywał, że jego bliskie relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem umożliwią ostateczne wyeliminowanie irańskiego zagrożenia.
Wtorkowe wybory do 120-osobowego Knesetu odbędą się w atmosferze głębokich podziałów politycznych. Netanjahu zabiega o utrzymanie władzy, przedstawiając się jako jedyny polityk zdolny zapewnić Izraelowi bezpieczeństwo, podczas gdy jego przeciwnicy obarczają go odpowiedzialnością za zaniedbania poprzedzające atak Hamasu z 7 października 2023 r. oraz sposób prowadzenia wojny w Strefie Gazy.
Kampanię zdominował podział na zwolenników i przeciwników premiera. O utworzeniu przyszłego rządu zdecyduje zdolność poszczególnych ugrupowań do zbudowania koalicji dysponującej większością co najmniej 61 mandatów.


