Pod okupacją Hitlera (pod koniec wojny) wiele miast francuskich wyglądało znacznie lepiej niż teraz, po kilku latach, pod okupacją murzyńską przy zarządzie unijnych elit – skomentował ostatnie zamieszki we Francji Janusz Korwin-Mikke.
Francja w ogniu anarchii
W miniony weekend przez Francję przetoczyła się największa od lat fala przemocy, grabieży i wandalizmu. Zorganizowane bojówki skrajnej lewicy, do których podłączyli się imigranci oraz grupy przestępcze zamieniły centra francuskich miast niemalże w strefy wojny, niszcząc narodowe dziedzictwo, atakując instytucje państwowe i plądrując około 1500 firm.
W demonstracjach udział brało około 550 tysięcy osób. Bardzo szybko okazało się, że dla tysięcy zamaskowanych agresorów hasła socjalne były jedynie zasłoną dymną. Protesty wykorzystali oni, by uderzyć przede wszystkim we własność prywatną.
Doszło do masowej grabieży mienia prywatnego. Wybijano witryny sklepowe, rabowano towar. Znamienna jest scena demolki sklepu Francuzki, która próbuje przekonywać bandytów, żeby ją zostawili w spokoju, bo przecież ich popiera.
This woman in France, standing alone against the looting of a small store, is what heroism is all about. Hats off. https://t.co/ZoyAo1vTeT
— Ami Dar (@AmiDar) October 17, 2026
Ofiarą złodziei padły zarówno lokalne przedsiębiorstwa i supermarkety, jak i luksusowe butiki – w Paryżu zdemolowano i okradziono m.in. salon marki Chanel przy rue des Francs-Bourgeois oraz sklepy wokół placu Republiki, natomiast w Bordeaux tłum wdarł się do sklepu Louis Vuitton. W Marsylii lokalna prefektura informowała o tysiącach osób zaangażowanych w burdy i próby szabrownictwa. Organizacje branżowe szacują, że w całym kraju poszkodowanych zostało około 1500 firm, a straty materialne sięgają setek milionów euro.
Nie oszczędzono też symboli historycznych. W Limoges w środkowej Francji bandyci podpalili radiowóz straży miejskiej, następnie sprawcy włamali się do zabytkowego, XIX-wiecznego ratusza (oddanego do użytku w 1883 roku) i podłożyli ogień. Płomienie strawiły historyczny gmach, doprowadzając do zawalenia się dachu oraz wieży zegarowej.
O spalonych samochodach czy rowerach miejskich nie ma nawet co wspominać, bo to już stały obraz imigranckiej Francji.
Więcej o wydarzeniach we Francji i ich echach przeczytacie w poniższych artykułach:
- Lewacy i przybysze podpalili Francję. Rabunki, zamieszki i dewastacje. Historyczne budynki w ogniu, sklepy okradzione, walki z policją [VIDEO]
- To nie był margines protestów. W Marsylii w masowych grabieżach uczestniczyło 30 000 osób [VIDEO]
- Macron w miałkim orędziu kłamliwie zrzucił winę za zamieszki na „skrajną prawicę”
- Magyar: Z Francji napływają szokujące nagrania i zdjęcia. Dlatego chcemy jak najostrzejszego podejścia do migracji
- „Imigracja ludzi z nienawiścią w sercach, zniszczyła Francję.” Mocny wpis Donalda Trumpa
Korwin-Mikke komentuje zamieszki we Francji
Do wydarzeń z Francji odniósł się także Korwin-Mikke. W krótkim wpisie w mediach społecznościowych w swoim stylu nawiązał do Hitlera.
„Pod okupacją H**lera (pod koniec wojny) wiele miast francuskich wyglądało znacznie lepiej niż teraz, po kilku latach, pod okupacją murz**ską przy zarządzie unijnych elit” – napisał Korwin-Mikke.


