Prokuratura chce odstąpienia od ukarania cudzoziemców, którzy zabili kozę na zapleczu jednej z restauracji we Wałbrzychu. Powód? Prokuratura z Wałbrzycha uważa, że cudzoziemcy, czyli dwóch obywateli Bangladeszu i obywatel Indii nie wiedzieli, że u nas nie można sobie dowolnie zabijać zwierząt. Dla rodzimych kozobójców prokurator zapewne nie byłby już tak łaskawy…
Przypomnijmy, że trzech cudzoziemców – dwóch obywateli Bangladeszu i obywatel Indii – zabiło kozę na zapleczu lokalu gastronomicznego w Wałbrzychu, a kozobójcy zostali zatrzymani na gorącym uczynku po donosie świadka.
Jednak prokuratura skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania. Do tego zdarzenia doszło pod koniec 2025 roku. W lokalu, który w tym czasie przechodził remont i nie prowadził działalności, trzej mężczyźni zabili kozę, najwyraźniej czując się już w Wałbrzychu jak u siebie w domu.
Zresztą podczas rozmowy z funkcjonariuszami mężczyźni tłumaczyli wprost, że w ich krajach takie zachowanie jest normalne i nie wiedzieli, że w Polsce jest ono zabronione. Koźlina miała być skonsumowana przez obywateli Bangladeszu, bo Hindus okazał się wegetarianinem i tylko pomagał przy uboju.
Prokuratura Rejonowa stanęłą przed problem „zderzenia kulturowego”, ale postanowiła ostatecznie wyłgać się z problemu i skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania…
Zaczyna się
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) October 7, 2026
Imigranci zawsze będą ponad prawem. Oznacza to, że lokalsi zawsze będą dyskryminowani przez własne prawo. To kolejny argument przeciwko imigracji, którego nie da się zbić. https://t.co/oOMlgyHorc
— Tomasz Sommer (@1972tomek) October 7, 2026
Źródło: X/ RMF FM


