Czternaście odesłanych orderów i medali – to bilans po pierwszych dwunastu miesiącach urzędowania prezydenta Karola Nawrockiego. Prym wiodą ukraińscy ministrowie i dyplomaci. Kancelaria Prezydenta formalnie traktuje to jedynie jako pusty gest.
Iskrą, która wywołała lawinę zwrotów, była twarda decyzja Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Powodem takiego ruchu ze strony głowy państwa polskiego było nadanie jednej z ukraińskich formacji wojskowych imienia „Bohaterów UPA” i brak odpowiedniej reakcji Zełenskiego.
W odpowiedzi swoje polskie odznaczenia odesłali czołowi ukraińscy decydenci. Wśród nich znaleźli się m.in.: szef dyplomacji Andrij Sybiha, szef Kancelarii Prezydenta Kyryło Budanow, wiceszef prezydenckiej administracji Igor Żółkiew, a także były premier Wołodymyr Hrojsman i urzędujący ambasador w Warszawie, Wasyl Bodnar.
Jak się ukazuje, solidarni z Ukraińcami postanowili być także niektórzy odznaczeni Polacy. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że swoje odznaczenia odesłali m.in. znany aktor, zasłużony historyk z opozycyjną przeszłością oraz kobieta uhonorowana Brązowym Krzyżem Zasługi.
Być może była to decyzja podjęta pod wpływem emocji, bo nikt nie zdecydował się publicznie o tym poinformować. Kancelaria Prezydenta także nie zdradziła nazwisk. Poinformowała jedynie, że w sumie zwrócono czternaście medali i odznaczeń.
Dla prawników z Kancelarii Prezydenta napływające z kraju i zagranicy medale to jedynie ewentualny problem wizerunkowy. Przepisy w tej kwestii są w tej kwestii jednoznaczne. Samemu zrzec się odznaczenia nie można, więc odesłanie medalu nie rodzi żadnych skutków prawnych. Nazwiska na liście uhonorowanych pozostają nienaruszone.


