Jeden z internautów na X poinformował, iż w ubiegłym roku zgłosił niewybuch w w Kampinosie. Wczoraj znalazł go ponownie w tym samym miejscu. W efekcie… służby wyłączyły mu kartę SIM.
„W ubiegłym roku w październiku na spacerze w Kampinosie tuż pod Warszawą znalazłem NIEWYBUCH” – napisał na X Kerakles w niedzielę.
„Od razu zgłosiłem na telefon alarmowy 112. Wysłałem lokalizację. Dziś po roku!!! widzę, że niewybuch leży sobie nie naruszony w najlepsze tuż przy ścieżce (po której chodzą ludzie). Brawo służby!” – skwitował.
We wpisie oznaczył dodatkowo oficjalny profil polskiej policji oraz profil Służby w akcji.
Jak się okazało, dziś sprawa miała kontynuację. Niestety, nie stawia ona służb w dobrym świetle.
„Dowcipne służby tak mnie od samego rana poszukiwały za ten wpis, że wyłączyli mi kartę SIM w telefonie” – napisał Kerakles.
„Następnie dodzwonił się aspirant z policji kryminalnej w sprawie 'tego niewybuchu’. Nie miałem akurat jak prowadzić rozmowy, poprosiłem o kontakt za kilkanaście minut. Od półtorej godziny czekam! cisza” – podsumował.
Dowcipne służby tak mnie od samego rana poszukiwały za ten wpis, że wyłączyli mi kartę SIM w telefonie.
Następnie dodzwonił się aspirant z policji kryminalnej w sprawie „tego niewybuchu”
Nie miałem akurat jak prowadzić rozmowy, poprosiłem o kontakt za kilkanaście minut.
Od półtorej godziny czekam!
cisza— Kerakles (@dwolosiuk) October 5, 2026
Po południu poinformował, że ponownie zgłosił sprawę na 112.
Zgłoszone ponownie na 112
— Kerakles (@dwolosiuk) October 5, 2026
Obydwa wpisy wywołały wielkie emocje wśród internautów. I nie dziwne. Jeśli relacja jest prawdziwa, oznacza to niesamowitą fuszerę nawet na tle „standardów” III RP.


