Stawanie między rogatkami staje się niechlubną narodową tradycją. Tym razem w takim miejscu stanął pojazd Straży Miejskiej w Dąbrowie Górniczej.
„Mieliśmy tragedię na torach w Sokolnikach, mieliśmy projekt podniesienia mandatów i drakońskich kar dla kierowców na przejazdach, mamy też wideo ze strażą miejską, która zamknęła się za rogatkami” – napisał serwis autokult.pl.
W sieci pojawiło się wideo z Dąbrowy Górniczej. Nagrane zostało przez jednego z pasażerów pociągu.
W materiale widzimy pojazd Straży Miejskiej, który stoi na torowisku między rogatkami.
„Wedle przekazu straży miejskiej patrol został skierowany na miejsce w związku z wyłączeniem odcinka drogi z ruchu – mogły tam jeździć tylko autobusy. Funkcjonariusze mieli kontrolować, czy rzeczywiście tak jest. Tyle tylko, że zaparkowali między rogatkami” – czytamy.
Do tragedii tym razem nie doszło. Policja ukarała funkcjonariusza Straży Miejskiej mandatem dość śmiesznym, bo w wysokości 50 zł. Wszczęto także postępowanie wyjaśniające i wystąpiono o przekazanie nagrań z monitoringu.
Obecnie za wjechanie za przejazd kolejowy, gdy rogatki się opuszczają, grozi mandat 2 tys. zł i 15 punktów karnych.
Wiadomo natomiast, że na przejeździe działają zabezpieczenia. Urządzenie wysłało sygnał do pociągu, który się zbliżał, dzięki czemu ten był w stanie wcześniej wyhamować.
„Była już karetka! Był już autobus miejski! Do sportu narodowego w zatrzymywaniu się pomiędzy szlabanami dołączyła właśnie Straż Miejska! Gratulujemy Straży Miejskiej z Dąbrowy Górniczej!” – napisał ironicznie użytkownik deZeZed na X, publikując nagranie.
Była już karetka! Był już autobus miejski! Do sportu narodowego w zatrzymywaniu się pomiędzy szlabanami dołączyła właśnie Straż Miejska!
Gratulujemy Straży Miejskiej z Dąbrowy Górniczej! pic.twitter.com/TvUx2B2iVV
— deZeZed (@deZeZed) September 23, 2026


