Od nowego roku wzrosną zapewne w znaczący sposób ceny popularnych napojów. Wszystko oczywiście „dla naszego dobra”. Rząd przyjął projekt zmian dotyczących tzw. opłaty cukrowej wprowadzonej przez PiS, a której rząd KO nie planuje najwyraźniej znosić, tylko rozwijać. Jeśli ustawa przejdzie, od przyszłego roku będą obowiązywały nowe, wyższe stawki.
Projekt przygotowało Ministerstwo Finansów. Zakłada on podniesienie stawek opłaty cukrowej. Obecnie podstawowa stawka to 50 gr za litr napoju. Po zmianach wynosiłaby 70 gr.
Zmieni się znacząco zmienna część opłaty. Za gram cukru powyżej 5 g na 100 ml napoju stawka wzrośnie dwukrotnie – z 5 do 10 gr. Z kolei maksymalna opłata za litr wzrośnie z 1,20 zł do 1,80 zł.
„W praktyce oznacza to, że producenci napojów zawierających dużo cukru będą musieli odprowadzać wyższe kwoty. Koszt ten może następnie zostać uwzględniony w cenach detalicznych” – podaje radiozet.pl.
„Fakt” wyliczył możliwe ceny popularnych napojów po zmianach. 1,5 l Coca-Coli lub Pepsi podrożeje o 1,35 zł. Oznacza to, że cena w sklepie za taką butelkę przekroczy 10 zł i wyniesie nawet prawie 11 zł.
Chciwość rządzących uderzy też w napoje z kofeiną lub tauryną.
„W tym przypadku dodatkowym obciążeniem będzie wyższa opłata za te składniki. Dla puszki o pojemności 500 ml wzrost samej opłaty może wynieść około 45 gr netto. Jeśli energetyk kosztuje obecnie 5,50–7 zł, cena po zmianach mogłaby sięgnąć około 5,95–7,45 zł” – czytamy.
Zmiany uderzą też w część napojów owocowych. Według projektu, nastąpią zmiany zasad w kwestii napojów z sokiem, cukrem lub substancjami słodzącymi. „Fakt” wyliczył, że butelka 1,75 l będzie znacznie droższa. Z haraczu około 35 gr zrobi się 1,93 zł.
Tak więc jeśli produkt kosztował obecnie 4-5,50 zł, cena wybije do nawet ponad 7 zł.
Droższe będą też znane oranżady. Butelka 1,25 l podrożeje o około 45 gr z powodu wyższych opłat i VAT-u.
„Podwyższenie stawek to niejedyna zmiana przewidziana w projekcie. Rząd chce również uporządkować zasady pobierania opłaty. Po zmianach obowiązek jej zapłaty ma zostać przeniesiony przede wszystkim na producentów, importerów oraz podmioty sprowadzające napoje z innych państw Unii Europejskiej. Przy obliczaniu opłaty uwzględniana ma być łączna ilość cukrów wskazana na etykiecie, zarówno cukrów dodanych, jak i naturalnie występujących w napoju” – podaje Radio ZET.
Niektóre mieszanki wody z sokiem będą wyłączone z ustawy, jeśli nie zawierają dodatkowego cukru, substancji słodzących, kofeiny ani tauryny. Możliwy będzie też zwrot opłat w przypadku napojów wywożonych z Polski. Innymi słowy, rząd chce, by haracz płacili tylko Polacy, a zagranica już haraczu nie będzie musiała płacić, co pokazuje antypolski charakter władzy.
Teoretycznie przepisy mają wejść w życie od nowego roku. Nie jest jednak pewne, czy tak się stanie. Zmianie mogą też ulec ostateczne stawki.


