Dwa bataliony amerykańskich żołnierzy w ramach kolejnej rotacji przybędą na Litwę pod koniec października – poinformował litewski minister obrony Robertas Kaunas. Łącznie w kraju ma stacjonować około 1 tys. amerykańskich wojskowych.
„Jeden batalion będzie ciężki, wraz z ciężkim uzbrojeniem, drugi – inżynieryjny, który wesprze rozwój naszej dywizji oraz rozwiązania dotyczące strzeżenia i obrony granicy” – powiedział minister agencja BNS. Wśród sprzętu, który trafi na Litwę, będą czołgi Abrams.
Amerykańscy żołnierze pozostaną na Litwie przez dziewięć miesięcy. Rotacyjna obecność wojsk USA na Litwie trwa od 2019 roku, a po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę została przekształcona w nieprzerwane rotacyjne rozmieszczenie.
Podczas wizyty w Pentagonie Kaunas rozmawiał z zastępcą sekretarza obrony USA Elbridge’em Colbym o możliwości utworzenia w przyszłości na Litwie stałej amerykańskiej bazy wojskowej. Jak zaznaczył, obecnie nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje, a kwestia pozostaje przedmiotem rozmów.
Obecnie Stany Zjednoczone dokonują przeglądu swojej obecności wojskowej w Europie. Latem tego roku rotację na Litwie zakończyło ponad 1 tys. amerykańskich żołnierzy.
Przybycie kolejnej rotacji amerykańskich żołnierzy na Litwę zapowiedział we wtorek prezydent tego kraju Gitanas Nauseda. „Żołnierze USA nadal będą obecni w naszym kraju. To świetna wiadomość dla Litwy” – oświadczył Nauseda, cytowany przez litewski urząd prezydenta.
Nauseda podziękował prezydentowi Donaldowi Trumpowi oraz administracji USA za decyzję, podkreślając znaczenie amerykańskiej obecności wojskowej dla bezpieczeństwa Litwy i całego regionu.
(PAP)


